Pogoda

Sonda
Gazetki reklamowe
Najczęściej czytane
Najczęsciej komentowane
Budżety gmin: Kuriozalny wynik Wejherowa
Wśród większych zadań inwestycyjnych w Luzinie znajdują się m.in. budowa i utwardzenie ulic Narcyzowej i Łąkowej (łącznie ponad 700 tys. zł), budowa chodników w Sychowie, Wyszecinie, Kłębowie i Kochanowie (łącznie 1,1 mln zł) oraz przeznaczenie 937 tys. zł na salę gimnastyczną w Sychowie. W sumie na gminne drogi publiczne planuje się wydać ponad 3 mln zł, z czego 1,2 mln zł przypadnie na utrzymanie tych już istniejących.
Reda chce wydać 2 mln zł na gminne drogi, z czego ponad połowa pójdzie na wydatki inwestycyjne, a niespełna pół miliona zł na ochronę zdrowia. Ciekawostką jest fakt, że tamtejsi urzędnicy przeznaczają zaledwie 400 zł na krajowe podróże służbowe.
Rumia na gminne drogi publiczne wyda w tym roku niespełna 700 tys. zł. Za to sporo środków zaplanowano w budżecie na promocję jednostek samorządu terytorialnego (80 tys. zł) i cmentarze (aż 212 tys. zł, z czego 209 tys. na wydatki inwestycyjne). Obsługa długu publicznego pochłonie 3,3 mln zł. Władze Rumi nie ukrywają, że priorytetem dla nich będzie oświata, a co za tym idzie zakończenie inwestycji w szkołach podstawowych nr 1 i nr 6, aby ich uczniowie mogli od nowego roku szkolnego rozpocząć naukę w zmodernizowanych pomieszczeniach.
W przypadku Wejherowa od razu rzuca się w oczy suma wydatków przeznaczonych na kulturę i ochronę dziedzictwa narodowego. O ile 22 mln zł (przy niespełna 2 mln w Rumi) mogą imponować, to należy pamiętać, że władze stolicy powiatu blisko 90% tej kwoty chcą wydać na inwestycje. Chodzi oczywiście o budowaną filharmonię, która króluje w tegorocznym budżecie. Na biblioteki zarezerwowano tylko 902 tys. zł, a na opiekę nad zabytkami 55 tys. zł. Za to blisko dwa miliony więcej od liczącej niemal tyle samo mieszkańców Rumi znalazło się na samych urzędników (łącznie ponad 10 mln zł). W oczy mogą koleć też szczególnie wydatki na kulturę fizyczną (tylko niewiele wyższe od liczącej dużo mniej mieszkańców gminy Luzino) oraz ledwie 1,2 mln na drogi gminne, z czego na inwestycje drogowe pójdzie... tylko 200 tys. zł. Ogromny, bo liczący ponad 8,6 mln zł deficyt ma zostać sfinansowany ze sprzedaży papierów wartościowych wyemitowanych przez miasto.
- W Wejherowie w wyniku budowy zbyt wielkiej w stosunku do potrzeb filharmonii, która pochłonie 50 mln zł, kolejny już rok ucierpiały inne bardzo oczekiwane przez mieszkańców inwestycje – komentuje tegoroczny budżet Arkadiusz Szczygieł, ekonomista i radny Wejherowa z ramienia PO. - Skutkiem tego jest spadek komfortu życia mieszkańców. Nasze miasto bardzo mocno odbiega profilu inwestycyjnego innych samorządów w okolicy, gdzie priorytetem jest infrastruktura drogowa, oświatowa i sportowa. Parę lat temu kosztem 10 mln zł (to cena 2 pełnowymiarowych szkolnych sal sportowych!) rozbudowano wejherowski magistrat. Tymczasem Rumia i Reda, pomimo braków lokalowych w swoich urzędach, w pierwszej kolejności skupiają się na inwestycjach potrzebnych w mieście.
PowrótPodobne artykuly
Opinie (13)
zmienione przez moderatora (2012-01-25 12:01)
Strasznie cierpimy, faktycznie marna prowokacja
Coś Kaszub wej. do końca nie jesteś doinformowany, Szczygiel mieszka i mieszkal w Wejherowie!
Ale się napociłeś - zero akapitów, wydzielenia treści - nikomu się tego nie będzie chciało przeczytać! Wystarczy dać enter, o tak:
I już masz kolejną linijkę...
Czasami tracę wiarę w ludzi
zmienione przez moderatora (2012-01-20 10:44)









