Pogoda

Sonda
Gazetki reklamowe
Najczęściej czytane
Najczęsciej komentowane
Majewski nie chce siedzieć
Był u Pana Jacek Zieliński?
- Tak, przyleciał do Londynu na spotkanie nPower Championship z West Ham United. Przegraliśmy 1:2, a mnie było dodatkowo głupio, gdyż nie załapałem się nawet do meczowego składu, siedziałem na trybunach. Całe szczęście, że dzień później trener Zieliński oglądał w akcji Wojtka Szczęsnego w spotkaniu Arsenalu Londyn z Manchesterem United, bo inaczej wyjazd musiałby uznać za stracony.
Dlaczego nie zagrał Pan z „Młotami”?
- Nie wystąpiłem w sześciu ostatnich meczach. Jestem zrozpaczony, bo aż palę się do gry. Zrozumiałbym, gdyby zespołowi świetnie szło – wtedy nie miałbym żadnych zastrzeżeń do trenera Steve’a Cotterilla. Jednak zbieramy cięgi i nie rozumiem, dlaczego nie dostaję szansy.
Rozmawiał Pan z Cotterillem?
- Wcześniej gadałem ja, ostatnio mój menedżer – Marcin Kubacki. Coach zapewnia, że widzi mnie w drużynie i muszę czekać na szansę. Zaciskam zęby i trenuję na maksa. Nic innego mi nie pozostało.
Co doradził Panu Jacek Zieliński?
- W sumie to nic. Trener był na meczu z żoną, ze mną spotkał się tylko na chwilę – przy autokarze, gdy już wyjeżdżaliśmy do Nottingham. Zieliński zakomunikował, że jeśli chcę dalej myśleć o reprezentacji, to muszę grać w klubie. Mógł tego nawet nie mówić, bo mam głowę na karku i doskonale to wiem.
Wierzy Pan w wyjazd na Euro 2012?
- Na dzisiaj? Nie! Jestem wkurzony, gdyż los bywa cholernie złośliwy. Trener Smuda obiecał odwiedziny w grudniu 2010 roku. Miał przylecieć na spotkanie z Derby County, w którego barwach błyszczał Tomasz Cywka, zobaczyłby, więc w akcji dwóch Polaków. Dzień przed meczem selekcjoner zadzwonił, że nie da rady, bo ma problem z połączeniami samolotowymi. Bardzo tego żałowałem, ponieważ rozegraliśmy super spotkanie – wygraliśmy 5:2, ja grałem cały mecz, zaliczyłem asystę i byłem bliski trafienia do siatki. Teraz nie gram i nagle przyleciał trener Zieliński, a nawet nie miałem szansy pokazania się.
Selekcjoner specjalnie wysłał teraz do Pana Zielińskiego? Chciał Pana „odpalić”?
- Nic takiego nie powiedziałem. Po prostu żałuję, że tak się to potoczyło. Teraz wszystkie argumenty są po stronie trenera Smudy. Nie zasługuję na reprezentację. Najpierw muszę zacząć grać!
Podobno myśli Pan o zmianie klubu.
- Ostatnio był w Nottingham mój menedżer. Obiecano, że gdy pojawiła się oferta transferu, to na pewno będzie rozważona. Chciałbym zostać w Forest, ale jeśli sytuacja nie ulegnie zmianie, to będę musiał odejść. Nie jestem na tym etapie kariery, aby siedzieć na pupie i odcinać kupony od sławy. Muszę jak najwięcej grać.
Powrót









