Pogoda

Sonda
Gazetki reklamowe
Najczęściej czytane
Najczęsciej komentowane
Ważniejszy hotel, czy biblioteka?
Władze muzeum chcą, by biblioteka powstała w pobliżu pałacu
- Z takim pomysłem występujemy również w imieniu przedstawicieli muzeum – tłumaczy Jacek Gafka. - Działka w pobliżu muzeum (za rzeką Cedron, teren dawnego MZEAS-u) to najlepsza lokalizacja dla biblioteki. Dlaczego? Przede wszystkim z powodu aspektu historycznego. Według ostatnich badań istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że na tych terenach natrafimy na pozostałości po pierwszej siedzibie Jakuba Wejhera. Zachował się opis historyczny tej posiadłości. Dopiero w późniejszym okresie Przebendowscy, a następnie Keyserlingkowie wznieśli swój pałac w oecnej lokalizacji. Ale przez cały czas teren wokół był traktowany jako całość zespołu pałacowo-parkowego. Uważamy, że nie powinno się tego zmieniać. Biblioteka, która powstałaby w tym miejscu, znakomicie wpisałaby się w architekturę i charakter tego obszaru miasta.
Biblioteka miałaby nosić imię prof. Gerarda Labudy i miałyby się w niej znajdować bezcenne zbiory tego historyka. A są to bardzo pokaźne zbiory, liczące ok. 22 tys. woluminów, poświęconych historii regionu. Prof. Labuda zbierał te pozycje przez całe swoje życie. Obecnie od wielu miesięcy te historyczne3 opracowania znajdują się w magazynie, ponieważ nie ma odpowiedniego miejsca, gdzie można by je posegregować i udostępnić. Na razie nikt nie może korzystać z tych publikacji, a przedstawiciele muzeum nie zdradzają nawet miejsca, gdzie te zbiory się znajdują, z obawy przed tym, aby ktoś nie ukradł tych publikacji.
Przypomnijmy: Biblioteka im. prof. Labudy w Wejherowie miała być budowana już 2 lata temu.
- Miasto jest właścicielem działek, musiałoby chcieć sprzedać i zmienić plan zagospodarowania przestrzennego – mówi Jacek Gafka, radny Wejherowa (PO). - Wówczas powiat, jako organ prowadzący muzeum, mógłby rozpocząć tę inwestycję. To niezmiernie ważne, naszym obowiązkiem jest zapewnienie odpowiednich warunków przechowywania i udostępniania tych bezcennych zbiorów obecnym i przyszłym pokoleniom.
Ale władze miasta mają inne plany na zagospodarowanie działki w pobliżu muzeum – chcą tam w przyszłości wybudować hotel.
PowrótWięc pisanie że świetność Pałacu zawdzięczamy władzom miasta jest delikatnie mówiąc mijaniem się z prawdą. Druga rzecz do sprostowania to fakt że pałac od 16 lat remontowało ministerstwo kultury i darczyńcy. Zapomniałeś łaskawie o powiecie, który rokrocznie przeznaczał znaczne środki (w ciągu 10 lat ponad 2 mln). Zgadzam się że trudno prowadzić dyskusję z Tobą. To że organizatorem jest powiat i województwo nie oznacza że Muzeum jest powiatowe i że wszystko co robi ponadto jest zaspakajaniem czyjegoś EGO. Gdyby nie robiło się nic i było tylko strażnikiem pieczęci to pewnie lista zarzutów byłaby dłuższa. Jeśli ktoś porówna sobie muzeum sprzed 2008 roku i dziś zapewne zauważy zmiany, chociażby otwarcie i dostępność przez cały rok, wzrost frekwencji, szerszy PR i nowoczesność (komputeryzację, digitalizację).Przeczytaj sobie najpierw cele statutowe na stronie muzeum i nie pisz głupot że ktoś chce zastąpić archiwa narodowe, bo chociażby dowodem na rangę i jakość muzeum jest fakt umieszczenia go na liście 110 muzeów rejestrowanych (jeszcze za czasów dyrektora Brezy). Od zaspokajania swojego EGO są lepsi ode mnie w mieście -przykład Filharmonia.Na tym kończę ten dialog bez przyszłości. Ani ja Ciebie nie przekonam, ani ty mnie , więc darujmy sobie ...Pozdrawiam i bez odbioru...
Wiem powiesz pałac remontowało ministerstwo i darczyńcy fakt. Ale co by się dział gdyby był on w otoczeniu dawnego parku- to też spuścizna naszych przodków zapomniana przez byłych włodarzy miasta). Teraz aż miło wejść do parku i jak jest coś ciekawego wstąpić do muzeum.
Faktycznie nie jestem w stanie dalej prowadzić tej dysputy z Tobą. Mam wrażenie, że chcesz z powiatowego muzeum zrobić i zastąpić archiwa narodowe i temu podobne instytucje powołane do tego. Czy nie jest to przerost wartości nad treścią? Mam wrażenie, że chcesz komuś coś udowodnić i zaspokoić swe EGO, wciągając w prywatna wojnę niezorientowanych mieszkańców miasta.
Pozdrawiam.
"zorientowany" może zechciałby odpowiedzieć .
Pozdrawiam.
PS. Ale na to potrzeba politycznej zgody- oczywiście w powiatowym i wejherowskim wydaniu, bo gdzie indziej już by tak było.
Dlaczego wychodze z takiego zalozenia ?- poniewaz jak juz szereg komentatorow wypowiada sie ze jedna peka w szwach i druga sprawa znamiennosc sporych zasobow ktore nie posiadaja prawidlowej reprezentacji jak rowniez mozliwosci do zapoznania sie mieszkancow z ich znamiennych bogactw literalnych.To jest moje stanowisko odnosnie Biblioteki,- oczywiscie jesli chodzi o miejsce na nia to niepozostalbym przy Zamku lecz staralbym sie uzyskac miejsce w ogolnodostepnym dojsciu do niej tz. w miescie gdzie wszyscy mieszkancy maja mozliwosc szybkiego dotarcia do niej.
Jesli chodzi o Hotel jestem za wybudowaniem Hotelu z prawdziwego zdazenia ze wszystkimi mediami w nim i tutaj uwazam ze sa dwa miejsca, 1.- Dzialka po Przedsiebiorstwie LAS,
2.-Dzialka na Kaszubach w obrebie drogi K-6 na przeciwko dworca W-wo Nanice.
Wejherowo na dzien dzisiejszy co prawda ma dwa Hotele tj. Marmulowski stara siedziba ZUS, ktory nie stwarza na dzien dzisiejszy standartu wysokiej klasy w wieku XXI.
Hotel z mego punktu powinien byc zakwalifikowany do kategori IV lub V. Nie chce w komentarzu wypisywac ujemnych cech ktore w tymze Hotelu sa do zaobserwowania.
Natomiast Hotel ktoryy usytuowany jest na bylym placu w kierunku do jednostki wojskowej rowniez nie spelnia wymogow gosci Hotelowych, zabytek pokomunistyczny.
Jak zapewne sie zorietowaliscie z mego komentarzu i jedna jak rowniez druga Inwestycja jest potrzebna.
Aleksandro-„ kuluarowo – salonowe życie miasta” jest mi znane li tylko z wypowiedzi prasowych telewizyjnych oraz internetowych dyskusji. Staram się na bieżąco śledzić wszystko, co dotyczy miasta Wejherowa i całego powiatu.
Wejherowianko- to ze pada snieg a potem przyjdą roztopy to tez wina Hidebrada, Bochinskiego i całej ekipy!.Urzędnicy powiatu już podjęli jedna decyzje wbrew ( z tego co mi wiadomo ) planom zagospodarowania przestrzennego, Rezultat buduje się kolejny market przy ulicy kwiatowej. I jak śledzę nikt nie pisze ze to spowoduje upadek kolejnych małych sklepików w tym rejonie, że zubożeją kolejne rodziny, ze zaniknie rodzimy handel. Nikt tez nie podnosi alarmu ze już teraz na kwiatowej panuje chaos komunikacyjny, że wjeżdżające autobusy nagminnie łamią przepisy ruchu drogowego ( skręcając w lewo – zakaz i dwie ciągłe linie).Ale aż strach pomyśleć, co by się działo na forach gdyby taką decyzje podjęli miejscy urzędnicy. A wiec wiecej obiektywizmu w swych wypowiedziach.
Pozdrawiam
Do :kaszub-wej."
Ad.1 - Nie wiedziałam. Ja tylko prostym zjadaczem chleba jestem. Chwała więc Panu Profesorowi i brawo dla tych, którzy ten pomysł "odkurzyli".
Ad.2 - Muszę przyznać, że troszeczkę mnie rozbawiłeś. Należę do grupy osób radujących się, że w Wejherowie powstaje nowy przybytek kultury. A że z takim rozmachem i takimi kosztami - to sprawa wielce dyskusyjna i nie o tym temat. A czy "przyciągnie rzesze", to też tak nie do końca pewne. Bo czymże ?! Mamy namacalne dowody, że sami Włodarze wprowadzili wyjątkowo zaostrzone oszczędności w kulturze i to na kilka następnych lat. Bolące (przynajmniej dla mnie)jest zmniejszenie ilości letnich koncertów, festynów, festiwali itp. Organoleptycznie da się też zauważyć znaczny regres poziomu wykonawców zapraszanych na miejskie imprezy. Nie przypuszczam więc (chociaż życzę tego sobie i współmieszkańcom), aby nagle, po ukończeniu budowy Filharmonii, znalazły się środki na - jak to raczyłeś nazwać : "...ciekawy repertuar...".
Ad.3 - Nie chodziło mi o sezonowość, ale o tzw. styl architektoniczny.
Ad.4 - Zgadzam się .
Ad.5 - Z Twoich wpisów w tym i innych tematach można sądzić, że orientujesz się w pewnym zakresie w kuluarowo - salonowym życiu naszego Miasta. W zakresie na pewno rozleglejszym niż ja. Może wiesz ? I dobrze byłoby, aby to nie od fantazji pomysłodawców zależało. Niezważanie na realia, lekceważenie rzeczywistości ( na przykładzie budującego się "szklanego bunkra"), przyniosło już efekty.
Ad.6 - Skąd wiesz, że "jednostek" ? A może to głos "wielu". ?!
Ad.7 - Niestety, tu z Twoją wypowiedzią nie mogę polemizować. Nie mogę, do momentu aż mi wytłumaczysz, co rozumiesz pod zwrotem: "wyprowadzić" . Może i "trawka", "drzewka", "parking", "alejki" to romantyczne. Tylko co to da ? O ile z wypowiedzi "zorientowanego" mogłam wywnioskować, problem tkwi w rozrastających się zbiorach bibliotecznych. A że pomysł budowy biblioteki został przedstawiony, mniemam, że to też "realny pomysł".
Również pozdrawiam
1. Jak mi wiadomo pomysł budowy biblioteki nie narodził się w umysłach tych dwóch panów radnych. Inicjatorem- pomysłodawcą jest jeden z prof. U.G
2. Uważam ze właśnie filharmonia przyciągnie rzesze w tym kaszubska młodzież.( Co jest bardzo istotne) a ciekawy repertuar w sezonie letnim na pewno spowoduje większy ruch turystyczny. Uważam, ze nie zrobiła to biblioteka. Sam, jako turysta bardziej w zainteresowany jestem doznaniami estetycznymi niż umysłowymi a z prozaicznego powodu braku czasu.
3. Restauracja w piwnicy czy sezonowa w parku – oczywiście, że ta druga i to nie tylko z powodu jej lokalizacji, ale i tez walorów( mam namyśli przeciętnego turystę, który odwiedza Wejherowo).Proszę zapleść mi latem w niej wolny stolik.
4. Styl architektoniczny i rozmach. Ten pierwszy nie może odbiegać od całego kompleksu pałacowego(tak mi się wydaje) nie wiem czy jest, jaka kol wiek koncepcja. Nie wyobrażam sobie, aby było, to, coć, o czym tak niedawno się mówiło.
5. Rozmach – oj nie wiem, jaką przedstawiający panowie maja fantazje?
6. Tak mam dysonans i to estetyczny a nie osobowy. Nie rozumie, dlaczego chcemy na siłę uszczęśliwiać mieszkańców realizując pomysły jednostek.
7. I teraz moja wizja Palau(muzeum) i jego otoczeni.
-wyprowadzić mieszkańców zajmujących z młyna, domu ogrodnika i domu leśnika. Zrobić tam stałe wystawy tematyczne i na restauracje znalazłoby się tam miejsce.
- wyprowadzić i wyburzyć stojący tam blok socjalny ( nazywam go krzywym wieżowcem)
- całość zniwelować, posadzić trawkę i drzewka, zrobić mały parking i alejki połączone z parkowymi. TO dopiero by przyciągało rzesze turystów.( ale to mój autorski, trochę romantyczny ale realny pomysł).
Pozdrawiam.
Ad 1. Twierdzisz że jeśli nasze zasoby literatury i prasy nie dotyczą powiatu wejherowskiego, to po co powielać zbiory.Przypomnę łaskawie że muzeum nie jest powiatowe z racji organizatora czy też zasięgu działania ale ma w swojej nazwie przymiotnik "kaszubsko-pomorskie". Dlatego codziennie dostajemy co najmniej kilka tytułów prasy od południa Kaszub po daleki zachód (nawet Szczecin). Żadne inne muzeum nie otrzymuje egzemplarzy obowiązkowych.Ani muzeum w Pucku , ani w Lęborku, ani w Kartuzach czy Kościerzynie nie mają tak bogatych księgozbiorów jak nasze, tym bardziej że jest jedynym muzeum literackim-kaszubskim i kto to podważa niech się najpierw oświeci w temacie.Ad.2 Piszesz o udostępnianiu księgozbioru w internecie. I znów lekcje niedokładnie odrobione. Przecież prawo autorskie nadal obowiązuje a nawet ku rozpaczy przeciwników ACTA może zostać zaostrzone. Tylko pozycje o uregulowanym statusie praw autorskich mogą być powielane w formie skanów w internecie. A przecież znaczna część tych publikacji nie ma jeszcze stosownych 70 lat od ukazania się, lub żyją spadkobiercy autorów.
Ad.3 Biblioteka prof.Labudy to nie tylko kaszubszczyzna, również średniowiecze, stosunki polsko-niemieckie, historia dyplomacji, a dokładnie co zawiera będziemy mogli sprecyzować po pełnej inwentaryzacji kolekcji,której zgodnie z wolą profesora nie można rozdzielać. Taka jest wola darczyńcy i trzeba ją uszanować, tym bardziej że było to dla nas wyróżnienie.(chętnych na tę spuściznę było wielu).
Ad.4 Co do frekwencji. Znów niedoinformowanie. Może korzystających ze zbiorów nie były tysiące, ale widać wyraźną tendencję wzrostową na przestrzeni ostatnich lat (np.2008- 8 tys., 2011 -21,7 tys.) Cieszy coraz liczniejszy udział dzieci i młodzieży -lekcje muzealne, warsztaty, ferie, wakacje w muzeum. A spotkania promocyjne i konferencje zawsze są kameralne, to nie jarmark wejherowski który kiedyś gromadził tłumy,nota bene ostatnio zaniechany przez organizatorów twierdzących że formuła się wypaliła? Na młode kabarety i jazz przychodzi do sali gimnazjum niepełna sala , można by spytać :to po co Filharmonia na 375 miejsc ?
Ad.4 Maszyny drukarskie- leżą bezpiecznie w magazynku w piwnicy, od czasu do czasu eksponujemy je podczas nocy muzeów czy dni otwartych czy EDD. Całość planujemy ukazać w przyszłości w budynku zabytkowego młyna , gdzie ma powstać ciąg historyczny od papiernictwa do drukarstwa.
Ad.5 Czy pozyskiwanie dodatkowych środków z działalności gospodarczej jest przejawem komercji czy zaradności? Dotacje organizatorów są znaczne, ale wszystkie pozyskane dodatkowe środki przeznaczamy na działalność statutową,czyli na wystawy, koncerty, wydawnictwa.Dlatego uznaje że autor pytań był po paru głębszych, ale mam nadzieję że odpowiedzi przeczyta na trzeźwo. Miłej lektury.
Istotnym jest natomiast, w jakim stylu architektonicznym i z jakim rozmachem (finansowym) budynek ten autorzy projektu widzą w swoich marzeniach.
"kaszub-wej." - jeśli można, dlaczego tak optujesz przeciw budowie biblioteki ? Czy tylko za względu na pomysłodawców, czy ze względów estetycznych { "dysonans" w zespole pałacowo-parkowym}?
Pytanie
Czy dotyczą one powiatu wejherowskiego?- Jeśli nie to, po co powielać zbiory innych o podobnym charakterze instytucji zajmujących się tym samym.( Z tego, co mi wiadomo każde nowe wydawnictwo dotyczące kaszub, dostaje lud zakupuje każde muzeum w naszym regionie.)
Zbiory śp., prof. Labudy( z pełnym szacunkiem), ale podejrzewam, że wiele pozycji z jego zbiorów już znajduje się w muzeum.( Przecież zajmował się kaszubszczyzna – a wiec zbierał między innymi pozycje książkowe)
Co z pomysłem udostępniania elektronicznego pozycji książkowych?-( Każdy zainteresowany amatorsko czy naukowo pewnymi zagadnieniami historycznymi związanymi z naszym regionem nie będzie siedział tygodniami w muzeum, lecz usiądzie przy komputerze- mamy XXI wiek.- Nie myślę o badaczach, ale ich jest garstka.
Z tego, co się zorientowałem najwięcej publiczności muzeum na w trakcie wernisaży i wystaw i to często współczesnych artystów( nie do końca przekonany jestem, że to jego rola- Organizacja) natomiast wszelkie promocje książkowe lub dyskusje merytoryczne na temat kaszub gromadzą garstkę zainteresowanych. Czy to dla nich ma być budowana biblioteka?
I ostatnie pytanie( powiesz ze się czepiam), ale czy nie lepiej zamiast restauracji w pomieszczeniach tych wyeksponować już zabytkową wejherowska drukarnie, której maszyny kiedyś znajdowały się w drewnianej szopie przed muzeum( ciekawe gdzie są teraz)? Dla mnie argument zarabiania z dzierżawy przez Muzeum Piśmiennictwa i Muzyki Kaszubskiej na tej działalności to nijak ma się do piśmiennictwa, kaszubszczyzny i muzyki –chyba, że po paru głębszych.
Pozdrawiam
P.s. wiem ze zaraz otworzy się worek z epitetami, że jestem Hilusiowy itp.- nic z tego Ja po prostu podsyłam realne rozwiązania, które maja służyć wszystkim TYM, którym na prawdę leży dobro naszego miasta,









