Co dalej z tym atomem?

Autor: GWE24.pl • 12 lutego 2015 10:27 • 4 • Oceń: 0

Mija już 7 lat od czasu, gdy pojawiły się pierwsze informacje o rządowych planach budowy elektrowni jądrowej w Polsce. Jednak końca negocjacji ani konkretnych decyzji, kiedy i gdzie elektrownia powstanie, wciąż nie widać.

2015-02-12_img_223.jpg

W tym czasie trzykrotnie zmienił się prezes spółki PGE EJ1, wymieniony został też skład całego zarządu. Tymczasem samorządowcy trzech gmin, które są wskazywane jako prawdopodobna lokalizacja elektrowni jądrowej – czyli Gniewina, Choczewa i Krokowej – wciąż nie mogą się doczekać wiążących decyzji. To rodzi spore problemy - elektrownia powstanie przecież w jednej z lokalizacji, dopóki więc ostateczna decyzja w tej sprawie nie zostanie podjęta, atrakcyjne tereny inwestycyjne we wszystkich trzech gminach są zablokowane. Nie można ich przeznaczyć ani pod zabudowę mieszkaniową, ani pod działalność gospodarczą.

Dlatego wójtowie tych trzech gmin wysłali niedawno list otwarty do premier Ewy Kopacz. Zwrócili się w nim z prośbą o podjęcie interwencji w sprawie trwającego procesu przygotowawczego do budowy pierwszej polskiej elektrowni jądrowej.

- Zdecydowaliśmy się na formułę listu otwartego, przekazanego do wiadomości mediów, ponieważ nasza wcześniejsza korespondencja w tej sprawie pozostawała bez odpowiedzi lub była przekazywana osobom odpowiadającym zdawkowo – wyjaśnia Zbigniew Walczak, wójt gminy Gniewino. - Tymczasem projekt polskiej energetyki jądrowej napotyka na coraz poważniejsze problemy, które - jeśli nie zostaną właściwie rozwiązane - grożą wielkimi stratami natury finansowej, gospodarczej i społecznej. Straty te będą odczuwalne w skali państwowej, regionalnej, jak i lokalnej, czego smutnym dowodem jest już aktualna sytuacja gmin Choczewo, Gniewino i Krokowa.

O konieczności budowy elektrowni jądrowej w ciągu najbliższych lat zaczęto mówić w 2008 roku. Gminy położone w pobliżu Jeziora Żarnowieckiego zaczęły więc opracowywać lokalny proces społeczny, który jest niezbędnym elementem realizacji tak ogromnej inwestycji. Przypomnijmy, że na pograniczu gmin Krokowa i Gniewino przez 20 lat (1970-1990) ubiegłego wieku budowano najpierw Elektrownię Wodną, a następnie Elektrownię Jądrową Żarnowiec. I tę lokalizację zaczęto wskazywać jako jedną z możliwych do budowy elektrowni. Jako alternatywę wskazano Lubiatowo (gmina Choczewo), graniczące z gminami Gniewino i Krokowa. Niezależnie więc od wyboru którejkolwiek z tych lokalizacji, proces konsultacji i bezpośrednie oddziaływanie takiej budowy dotyczą mieszkańców wszystkich trzech gmin. Trzecia z zaproponowanych lokalizacji – Gąski w gminie Mielno - od samego początku spotkała się ze zdecydowanym sprzeciwem tamtejszej społeczności.

Samorządy gmin Choczewo, Gniewino i Krokowa ogłosiły gotowość do dialogu na temat realizacji inwestycji na swoim terenie.

- Naszym celem od początku była taka współpraca z inwestorem i rządem, która pozwoli uniknąć błędów przeszłości – dodaje wójt Zbigniew Walczak. - Gospodarka na tym terenie przez lata była skoncentrowana na jednym gigantycznym przedsięwzięciu, później uległa całkowitemu załamaniu, a mieszkańcy zostali bez perspektyw.

Dlatego już w 2008 r. Rada Gminy Gniewino jednogłośnie poparła stanowisko wójta o podjęciu dialogu w sprawie możliwej lokalizacji elektrowni. Kolejne lata to szereg wspólnych inicjatyw trzech gmin: sfinansowane z własnych środków wyjazdy studyjne dla lokalnych liderów opinii do elektrowni jądrowych w Europie zachodniej, publikacje o energetyce, konferencje, w których brali udział przedstawiciele samorządów zagranicznych itp. Samorządowcy przedstawiali też rządowi oraz inwestorowi wiele pomysłów. Wszystkie pozostawały bez odpowiedzi lub spotykały się z odmową.

- Aż do roku 2012 inwestor nie podejmował z nami żadnej realnej współpracy, pomimo naszych wielokrotnych inicjatyw w tym zakresie – wyjaśnia Zbigniew Walczak. - Rozpoczął za to wydatkowanie dużych sum, m. in. w ramach sponsoringu sopockiej drużyny sportowej.

Począwszy od roku 2012 spółka PGE EJ1, a także Ministerstwo Gospodarki, wspólnie z gminami realizują i wspierają różnego rodzaju przedsięwzięcia ukierunkowane na szeroko rozumianą komunikację społeczną. Zakres tych działań oraz sposób ich prowadzenia często wzbudza jednak wątpliwości samorządowców.

Włodarze gmin podkreślają, że przedłużający się proces przygotowawczy w tej sprawie (w stosunku do pierwotnego harmonogramu opóźniony o minimum 5 lat), stworzył wiele utrudnień w funkcjonowaniu zarówno samorządów, przedsiębiorców, jak i pozostałych podmiotów prowadzących działalność na terenie gmin. Utrudnienia te dotyczą niemożności uzyskania dochodów ze sprzedaży gruntów w pobliżu rozważanych lokalizacji, wstrzymania wydawania pozwoleń na budowę oraz niesprzyjającej rozwojowi atmosfery niepewności, wzmaganej pojawiającymi się wypowiedziami (m. in. ze strony PGE), podającymi w wątpliwość przyszłość projektu rozwoju energetyki jądrowej w Polsce.

- Wymienione wyżej utrudnienia przekładają się na niezrealizowanie przewidzianych w budżetach naszych gmin planów dochodów ze sprzedaży nieruchomości – podsumowuje Zbigniew Walczak. - Straty wymierne oszacowane zostały przez specjalistów na kwoty rzędu 6 mln zł w każdej z trzech gmin! Dlatego najwyższy czas, aby to zmienić. Obecnie naszym celem jest właściwe przygotowanie szeroko rozumianej infrastruktury towarzyszącej, składającej się na zaplecze przyszłej budowy. Przyjęcie tych zadań do realizacji właśnie teraz może dać niepowtarzalną szansę sfinansowania ich z udziałem środków europejskich. Niewyobrażalna jest dla nas dalsza realizacja scenariusza, w którym rozwój gmin Choczewo, Gniewino i Krokowa będzie zahamowany poprzez fakt niezrekompensowania samorządom strat, które poniosły one w ciągle przedłużającym się okresie przygotowań do budowy elektrowni jądrowej.


Opinie

* pola wymagane

Oceń: 0 0
kjkj
(2015-02-12 15:25)
Gąski są mądre nie chcą takiego bagna u siebie tu też nikt tego nie chce także dziwią mnie te artykuły na temat elektrowni

Oceń: 0 0
kjkj
(2015-02-12 15:25)
Gąski są mądre nie chcą takiego bagna u siebie tu też nikt tego nie chce także dziwią mnie te artykuły na temat elektrowni

Oceń: 0 0
ja
(2015-07-30 17:00)
Gaski bagna nie chca, ale prad chca pewnie. Tyle lat juz trwa wybieranie lokalizacji sposrod TRZECH wariantow, ze plakac sie chce. nie podjeto ani jednej decyzji, ale oczywiscie spolka zostala powolana, prezesa ma i zdazyla juz wydac konkretne miliony (czytalem o kwotach rzedu 100). Rece opadaja, oby po zmianie wladzy temat albo ruszyl albo ostatecznie upadl bo Polska jest zbyt biednym krajem by pozwalac na takie marnotrawstwo :-(

Oceń: 0 0
klawóz
(2015-11-09 17:38)
w polsce cała energia elektryczna pozyskiwana jest jako perpetum z przepływu wody w cyklu zamkniętym według moich rysunków ---1 pompa w górę wodę a 9 turbin tej samej mocy . spadająca woda .......i dlatego inne pozyskiwanie energii nie ma sensu .. i energetyka nie chce przyłączać -----a zachód o tym nie wie --dlatego biją pianę ....skowroński stanisław --wynalazca .

Uwaga! Publikowane poniżej komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. GWE24.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Jeżeli którykolwiek komentarz jest obraźliwy, wulgarny lub łamie inne normy, prosimy zgłosić naruszenie.
Pon Wto Śro Czw Pią Sob Nie
29 30 31 01 02 03 04
05 06 07 08 09 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 01 02