REKLAMA

Inwestujmy w drogi

12:19, 12.11.2017 | R.K
REKLAMA
Skomentuj

Z Witoldem Reclafem, wicestarostą wejherowskim, o kolejnych kilometrach zbudowanych i wyremontowanych dróg oraz planach dalszej rozbudowy infrastruktury drogowej, rozmawia Rafał Korbut.

 

Budowa i remont dróg to niewątpliwie jedno z najważniejszych wyzwań dla samorządów, z pewnością także dla powiatu wejherowskiego?

- Oczywiście. Łącznie na terenie powiatu mamy 415 km dróg powiatowych, z tego 365 km to drogi położone na terenach wiejskich. Na bieżąco je remontujemy, przebudowujemy i w nie inwestujemy.

 

Niejednokrotnie samorządowcy podkreślali, że ten rok – jeśli chodzi o inwestycje drogowe – nie jest łatwy. Wzrosły ceny materiałów budowlanych, robocizny, wykonawcy mają dużo zleceń i nie zgłaszają się do przetargów po kolejne. Czy tak jest też w powiecie wejherowskim?

- Jest z tym pewien problem. W pierwszym półroczu po przetargach okazywało się, że inwestycje kosztowały o 30 do 50 proc. mniej, niż wartości kosztorysowe. Obecnie ceny proponowane przez firmy biorące udział w przetargach są zbliżone do tych, które oszacowano, a niejednokrotnie przekraczają wartość kosztorysową.

 

Mimo tego w tym roku udało się sporo dróg zbudować i wyremontować...

- Odebraliśmy odcinek Wysokie – Kaczkowo w gm. Łęczyce, w gm. Wejherowo odcinek Zalewo – Zamostne, na odbiór czeka gotowy już fragment drogi na odcinku Szopy – Będargowo w gm. Szemud. Bardzo ważną inwestycją była też budowa oddanego ronda Rosochy w gm. Linia. Było to bardzo niebezpieczne skrzyżowanie na granicy trzech gmin: Luzino, Linia i Szemud. Po przebudowie jest tam znacznie bezpieczniej. Na tę inwestycję pozyskaliśmy dofinansowanie z budżetu centralnego.

 

Ze względów bezpieczeństwa przebudowywano też skrzyżowanie w Rumi, na którym dochodziło do wielu kolizji.

- Wspólnie z gminą budujemy rondo na skrzyżowaniu ulic Pomorskiej, Gdańskiej i Częstochowskiej. Ma być gotowe do końca listopada. To zadanie jest w 50 proc. dofinansowane z budżetu państwa. Drugą inwestycją w tym mieście, do której się dołożyliśmy, jest budowa ul. Bądkowskiego. Co prawda jest to droga gminna, ale dzięki temu, że powiat włączył się w to zadanie, gmina uzyskała dofinansowanie z rządowego programu budowy dróg lokalnych.

 

Zbliża się koniec roku, ale nie oznacza to końca inwestycji. Co jeszcze czeka mieszkańców powiatu przez najbliższe dwa miesiące?

- Rusza oczekiwana przez mieszkańców budowa prawoskrętu w ulicy Wilczka w gm. Luzino. Jest też rozstrzygnięty przetarg na budowę ronda w Kielnie – to bardzo duża inwestycja, wartości 6,6 mln zł (będzie realizowana do połowy przyszłego roku). Natomiast w Redzie planowany jest remont odcinka ul. Gniewowskiej, prowadzącej do cmentarza. Ponadto w tym miesiącu rozpocznie się remont odcinka drogi od Rybna do Strzebielinka w gm. Gniewino, natomiast w gm. Łęczyce, w Dzięcielcu (także w listopadzie) rusza remont niespełna kilometrowego odcinka drogi.

 

Powiat planował też zbudować prawoskręt na ul. Rybackiej w Wejherowie. Kiedy to zadanie będzie zrealizowane?

- To miejsce, gdzie bardzo często tworzą się korki na wyjeździe na krajową „szóstkę”. Chcieliśmy to zadanie zrealizować wcześniej, dwukrotnie ogłaszaliśmy przetargi, ale w obydwu nie było chętnych na wykonawstwo. Musimy więc to zadanie przełożyć na przyszły rok.

 

Ale inwestycje w drogi to nie tylko nowa nawierzchnia. Nie można przecież pominąć całej infrastruktury, jak odwodnienia, oświetlenia, ścieżek rowerowych, chodników...

- Położyliśmy spory nacisk na chodniki. W Wejherowie wyremontowaliśmy je na ul. Sobieskiego, Kościuszki, a wcześniej na ul. Św. Jana, Pomorskiej i Prusa, i będziemy kontynuować takie zadania. W gminach wiejskich w tym roku będzie zrealizowany odcinek w gm. Luzino od mostu Dąbrówka Młyn w kierunku Robakowa.

 

Wiele inwestycji powiat wejherowski realizuje w partnerstwie z gminami. Jakie są z tego korzyści?

- Dzięki temu możemy zrealizować znacznie więcej zadań. Zazwyczaj jest to na zasadzie podziału kosztów po 50 proc. (połowa jest z budżetu powiatu, połowę finansuje gmina). Oczywiście staramy się też pozyskiwać środki z zewnątrz. Sporo udaje nam się otrzymywać z budżetu centralnego. A trzeba pamiętać, że możliwości finansowe powiatu (w porównaniu do gmin) nie są duże.

 

A jakie wyzwania inwestycyjne są jeszcze przed powiatem wejherowskim?

- Inwestycje w drogi to proces niekończący się, zawsze będzie coś do zrobienia. W przyszłym roku będziemy budować drogę w gminach Łęczyce i Linia na odcinku 3 km Nawcz-Osiek. Pozyskaliśmy na ten cel duże dofinansowanie ze środków unijnych. Wykonaliśmy też dokumentację największej inwestycji, jaka nas czeka, czyli 12-kilometrowej drogi, która połączy powiat wejherowski z powiatem puckim, tj. od Wejherowa do Brudzewa. Obecnie jest to droga w znacznej części gruntowa. Zrealizujemy to – mam nadzieję – w następnej kadencji. Na pewno w kolejnych latach będziemy inwestować w infrastrukturę drogową, gdyż jest to niezbędne do rozwoju i jest to oczekiwane przez mieszkańców. Dodam, że oprócz remontów nawierzchni staramy się też poprawiać stan chodników oraz poboczy – oczywiście w miarę możliwości finansowych.

 

 

(R.K)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
© gwe24.pl | Prawa zastrzeżone | 2017