REKLAMA

Felieton. Postanowienia Noworoczne

10:37, 09.02.2018 | G.B
REKLAMA
Skomentuj

Zapewne nie będę oryginalny i napiszę o postanowieniach noworocznych. Hmm. A dlaczego właściwie noworoczne, przecież postanowienie można mieć w każdym momencie, każdego miesiąca, każdego dnia. Do czego zatem jest nam potrzebny nowy rok i dlaczego większość z tych postanowień wytrwa tylko do piętnastego stycznia.

Podobno właśnie piętnastego stycznia to najbardziej depresyjny dzień w roku, między innymi dlatego, że większość z nas przestała wierzyć w moc jaką posiada do tego żeby swoje postanowienia spełnić. Postaram to po krótce wyjaśnić. W jaki sposób zmienić to na czym Nam zależy? . Jeżeli twoje postanowienia dotyczą zdrowszego odżywiania, ćwiczeń fizycznych, rzucenia palenia lub innych powtarzających się zachowań, wtedy mówimy o zmianie istniejących nawyków i wytrenowanie nowych. Od czego zacząć. Na początek zamień ogólne postanowienie jakie masz w głowie na konkretny cel. Najlepiej jak będzie to mała zmiana, łatwa do wprowadzenia. Np. zamiast „będę jadł zdrowo”, co w niektórych przypadkach jest zbyt dużą zmianą i może stresować, a w konsekwencji doprowadzić do rezygnacji. Może po prostu niech pierwszym krokiem będzie „wypiję każdego dnia szejk warzywny lub owocowy”. W tym wypadku już stawiasz sobie konkretne zadanie i nie jest trudne do zrealizowania, co ma dodatkowe korzyści. Spowoduje że będziesz z siebie dumny z osiągnięcia rezultatu i będziesz miał energię iść dalej. Kolejnym krokiem może być że każdego ranka przygotujesz sobie sam taki zdrowy koktajl na śniadanie. Spraw by nowa czynność była łatwa do zrealizowania, przygotuj wieczorem wszystkie składniki na koktajl żebyś rano miał już wszystko gotowe, powtórz tą czynność 5-7 razy, a stanie się ona twoim nowym nawykiem. Jeżeli ten sposób się sprawdzi możesz zastosować go również w innych dziedzinach życia.

Pomocnym narzędziem w realizowaniu postanowień jest napisanie kilku korzyści jakie osiągniesz gdy cel zostanie zrealizowany. W tym momencie gdy będziesz miał przed oczami konkretne korzyści, motywacji nie powinno zabraknąć.

Ja np. postanowiłem przebiec maraton w pierwszej połowie tego roku. Co mi to da? Na pewno satysfakcję, dumę ze zrealizowanego zadania. Ale nie chodzi mi o to żeby pisać jakie to ja mam ambitne cele, może twoim jest przebiec 5 lub 10 km, nie o to chodzi. Chcę ci pokazać, że sam plan realizacji celu już nakręca do dalszej pracy i nawet najmniejszy krok na przód dodaje energii i wiary że się uda. Bardzo ważnym elementem do sukcesu jest plan realizacji celu. Mój plan jest taki: 2 treningi siłowe w tygodniu, dwa wytrzymałościowe, a w niedzielę bieganie. Co daje taki plan? Daje to że niezależnie od tego czy nam się chce czy nie- robimy swoje, nieważne czy pada deszcz czy świeci słońce- robimy swoje i wiesz co jest w tym wszystkim najlepsze? Duma z siebie i satysfakcja ze zrealizowania zadania.

Jeżeli chciałbyś się ze mną podzielić swoimi sukcesami lub innymi przemyśleniami, napisz do mnie na

ogrodowczykadam@gmail.com

Trzymam kciuki i życzę wytrwałości. 

(G.B)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
© gwe24.pl | Prawa zastrzeżone | 2018