Zamknij
REKLAMA

Pracujemy dla kontrahentów z różnych stron świata

12:46, 09.08.2018 | K.G
REKLAMA
Skomentuj

Wizyta międzynarodowej delegacji członków Parlamentu Hanzeatyckiego w dn. 7. maja br. w przedsiębiorstwie Wiesława Szajdy HYDROMECHANIKA w Ostaszewie, poprzedziła konferencję, zorganizowaną w Gdańsku przez Parlament Hanzeatycki przy współpracy z Pomorską Izbą Rzemieślniczą Małych i Średnich Przedsiębiorstw, której Wiesław Szajda jest prezesem. Konferencja związana była z realizacją jednego z projektów Baltic Sea Academy.  Dotyczył on celów i metod oszczędzania energii w kontekście polepszenia wyników ekonomicznych przedsiębiorstw, a także dbałości o środowisko. 

W związku z odwiedzinami zagranicznych gości w Ostaszewie, zadaliśmy kilka pytań prezesowi Wiesławowi Szajdzie.

Jakie są Pańskie refleksje po tym spotkaniu?

- Byłem mile zaskoczony tak pochlebnymi i jednocześnie fachowymi opiniami. Usłyszałem, że nasza rodzinna firma reprezentuje już poziom następnego stulecia, pewnie jest w tym nieco przesady...

Czymś Pan jednak musiał na te pozytywne opinie zasłużyć...

- Faktem jest, że od początku istnienia przedsiębiorstwa starałem się przede wszystkim kłaść nacisk na innowacyjność i obecnie osiągnęliśmy stan, że całą produkcję sprzedajemy poza kraj.

Wiem, że jest to firma z branży metalowej, współpracująca z różnymi pionami gospodarki. Współpraca z którym z nich jest Wam obecnie najbliższa i dająca największą satysfakcję?

- Produkcja dla branży wydobywczej w segmencie offshore, czyli dla przedsiębiorstw produkujących podmorskie systemy wydobywcze ropy i gazu. Wytwarzamy na przykład mechaniczne zaciskowe łączniki rurowe, łączące urządzenia wydobywcze zainstalowane na tzw. Christmas tree (spawanej strukturze stalowej z zainstalowanymi urządzeniami do wydobycia i wstępnej separacji ropy i gazu) z siecią rurociągów podłączonych do FPSO (pływającym centrum produkcji, przechowywania i załadunku), platformy produkcyjnej lub bezpośrednio z portowymi urządzeniami dystrybucji. Zasięg operacyjny łączników wynosi do 3,5 km głębokości, a pracujemy nad takimi, które mogą być wykorzystywane do głębokości 6 km. Na tych głębokościach już nie pracują ludzie, tam wykorzystuje się specjalne podwodne pojazdy sterowane, tzw. ROV, za pomocą których wykonywane są prace instalacyjne. Ale pracujemy też dla branży samochodowej, lotniczej, energetycznej. Nasi kontrahenci pochodzą z rozmaitych części świata: z Norwegii – naszego pierwszego dużego rynku, z Austrii, Francji, Wielkiej Brytanii, ale też z Australii, Malezji, Stanów Zjednoczonych, Brazylii, Singapuru, czy Luksemburga.

Czy wobec tego takie konferencje jak obecna mogą Pana jeszcze czegoś nauczyć?

Bardzo dużo, zarówno mnie jak innych członków Pomorskiej Izby. Oszczędzanie energii, zastąpienie tradycyjnych jej źródeł przez źródła odnawialne, chronienie środowiska, ograniczanie procesu ocieplania klimatu, to przecież sprawy, które są ważne dla każdej branży i konieczne, abyśmy nie musieli żyć w zdegradowanym świecie.. Istotne jest też kształcenie nowych kadr, poprzez rozwój szkolnictwa zawodowego, aby miał kto nas zastąpić w przyszłości.

Dlaczego tak się obecnie promuje system dualny w kształceniu zawodowym?

- Dla rzemiosła nie jest on żadną nowinką, tylko systemem praktykowanym od co najmniej tysiąca lat. Każdy rzemieślnik przekazywał uczniom nie tylko wiedzę teoretyczną, ale pokazywał w swym zakładzie jak ją wykorzystywać w praktyce. Oczywiście w czasach współczesnych, jeśli chcemy wykształcić nowoczesnych pracowników, trzeba to robić w odpowiednio zorganizowanych szkołach...

I wy sami takie organizujecie...

- Kilka lat temu, kiedy Rada Miasta Gdańska chciała zlikwidować szkołę zawodową przy ulicy Sobieskiego 90, poprosiliśmy o możliwość przejęcia jej i obecnie mamy bardzo nowatorską Pomorską Szkołę Rzemiosł, kierowaną przez dyrektor Beatę Wierzbę. Nasza szkoła obchodzi w tym roku dziesięciolecie istnienia, cieszy się dużym zainteresowaniem uczniów i może pochwalić się bardzo wysokimi wynikami zatrudniania jej absolwentów. Badania losów absolwentów pokazują iż około 98 % młodych ludzi po naszej szkole ma zatrudnienie lub kontynuuje naukę. Podobnie Cech Rzemiosł Różnych w Wejherowie od lat prowadzi z sukcesem Niepubliczną Szkołę Rzemiosła.

(K.G)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
© gwe24.pl | Prawa zastrzeżone