Zamknij
REKLAMA

Opóźniona wiosna wraca! Gryf zagra z ŁKS-em w Łodzi

09:00, 09.03.2018 | K.G
REKLAMA
Skomentuj

W Łodzi piłkarze Gryfa Wejherowo zainaugurują rundę wiosenną. Żółto-czarni jadą po zwycięstwo z trudnym rywalem.

Margines błędu się skończył, na kalkulacje nie ma już miejsca – tak można stwierdzić patrząc na tabelę II ligi. 5 punktów, które dzieli wejherowian od miejsca niezagrożonego spadkiem trzeba zacząć odrabiać od pierwszej kolejki. Łatwo jednak nie będzie – rywal to silny, walczący o awans Łódzki Klub Sportowy.

Biało-czerwono-biali mają za sobą bardzo udaną rundę jesienną – po pierwszej połowie sezonu zajmują 2. miejsce w tabeli II ligi i mają duże szanse, aby w przyszłym sezonie zagrać na zapleczu Ekstraklasy. Łodzianie zwykle korzystają z atutu własnego boiska – na stadionie w Łodzi – z 10 meczów 6 razy wygrali, trzykrotnie zremisowali, a tylko raz nie zdobyli punktów – przegrali 1-2 z Olimpią Elbląg. ŁKS w meczu z Gryfem będzie mógł liczyć na wsparcie swoich licznych kibiców – na stadion przychodzi średnio ponad 4000 osób – więcej, niż na jakikolwiek inny obiekt w II lidze.

W kadrze ŁKS-u nie brakuje nazwisk z przeszłością w Ekstraklasie – Lukas Bielak, Przemysław Kocot, Filip Burkhardt, Wojciech Łuczak i Rafał Kujawa razem rozegrali w najwyższej klasie rozgrywkowej ponad 250 spotkań. Najlepszym strzelcem łódzkiej drużyny jest wysoki napastnik z Ukrainy, Jewhen Radionow, który w tym sezonie 8 razy trafiał do siatki rywali. Po dobrej ubiegłej rundzie nie doszło do wielu przemeblowań w składzie – linię pomocy wzmocnił m.in. Maciej Wolski z Olimpii Grudziądz, zaś szeregi biało-czerwono-białych opuścił m.in. napastnik Krystian Pieczara, który dołączył do Polonii Warszawa.

Młodzieżowiec Jan Sobociński przeszedł z kolei... do Gryfa i jest to jedno z osłabień żółto-czarnych na mecz z ŁKS-em – wedle umowy pomiędzy klubami Sobociński nie będzie mógł zagrać przeciwko łódzkiej drużynie. Oprócz tego trener Jarosław Kotas nie będzie mógł skorzystać z Przemysława Kamińskiego, który pauzuje za kartki, trudno też powiedzieć, czy do zdrowia zdąży wrócić Piotr Okuniewicz. W pierwszym spotkaniu padł wynik 1-1. Na Wzgórzu Wolności ŁKS nie był w stanie przechylić szali na swoją stronę, choć gospodarze także mieli swoje szanse – jeszcze w pierwszej połowie rzutu karnego nie wykorzystał Łukasz Nadolski.

ŁKS Łódź – Gryf Wejherowo

sobota, 10. marca, 13:30

(K.G)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
© gwe24.pl | Prawa zastrzeżone