Zamknij
REKLAMA

Paweł Adamowicz nie oddycha samodzielnie

12:44, 14.01.2019 | R.K.
REKLAMA
Skomentuj

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz nadal przebywa w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym w Gdańsku. Wszystkie funkcje życiowe podtrzymywane są przez aparaturę medyczną.

Mimo wielogodzinnych starań całego personelu medycznego i sprowadzenia wybitnych specjalistów stan Pawła Adamowicza pogorszył się. Prezydent Gdańska nie oddycha samodzielnie, działanie serca i płuc przejęła aparatura.

Przypomnijmy: prezydent Gdańska został kilkakrotnie ugodzony nożem w niedzielny wieczór, tuż przed godz. 20.00. Przebywał wówczas na scenie podczas Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy - właśnie zakończyło się odliczanie do „Światełka do nieba”, które co roku kończy tę akcję charytatywną. Wówczas znajdujący się na scenie Stefan W., 27-letni mieszkaniec Gdańska, podbiegł do prezydenta i co najmniej dwukrotnie ugodził go nożem w okolice brzucha i klatki piersiowej. Prezydent zgiął się w pół i usiadł. Tymczasem napastnik z nożem w dłoni wzniósł obie ręce w geście triumfu i zaczął przechadzać się po scenie. Chwilę później chwycił mikrofon i zaczął wykrzykiwać do publiczności, że „przebywał 5 lat w więzieniu, był torturowany przez rządzącą wówczas Platformę Obywatelską i dlatego Adamowicz zginął”.

Po ataku prezydent Gdańska był jeszcze przytomny i rozmawiał z kilkoma osobami, ale niewiele później ratownicy zaczęli go reanimować. Po ok. półgodzinnej reanimacji na scenie Adamowicz został przeniesiony do karetki i przewieziony do Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku. Tam ponownie był reanimowany, następnie przeszedł bardzo skomplikowaną operację, która trwała ok. 5 godzin. Jak poinformowali przedstawiciele UCK, prezydent miał poważne rany serca, przepony oraz narządów wewnętrznych. Podczas operacji przetoczono mu aż 41 jednostek krwi (to blisko 20 litrów!). Lekarze cały czas bardzo ostrożnie wypowiadali się o stanie zdrowia Pawła Adamowicza – podkreślali, że jego stan jest krytyczny, że wciąż walczą o jego życie. Dziś przed południem podano informację, że przez zatrzymanie akcji serca i bardzo duży ubytek krwi doszło do niedotlenienia, a rokowania nie są dobre.

- Sytuacja jest wciąż zmienna i bardzo poważna – podkreślił dosłownie przed chwilą dyrektor Wydziału Zdrowia Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego w Gdańsku lek. med. Jerzy Karpiński. - Pan prezydent Adamowicz jest podłączony do aparatury, a rokowanie co do życia i zdrowia jest bardzo niepewne.

REKLAMA

Komentarze (1)

ffff

0 1

juz widze jaka radosc w pisie ,szmpany strzelaja 14:51, 14.01.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
© gwe24.pl | Prawa zastrzeżone