Zamknij
REKLAMA

Gryf Wejherowo skuteczniejszy od Znicza Pruszków! Utrzymanie zagwarantowane!

19:32, 12.05.2019 |
REKLAMA
Skomentuj

W przedostatniej serii gier na drugoligowym szczeblu rozgrywek piłkarze Gryfa Wejherowo podejmowali na wyjeździe Znicz Pruszków. Zwycięstwo żółto-czarnych (4:1) i porażka Siarki Tarnobrzeg w meczu z Radomiakiem Radom sprawiły, że Wejherowianie w przyszłym sezonie wciąż będą toczyć batalie na drugoligowych boiskach.

Zawodnicy Gryfa wespół z trenerem Szymkowiczem doskonale zdawali sobie sprawę z gatunkowego ciężaru jaki towarzyszył sobotniemu pojedynkowi. Wywiezienie z Pruszkowa 3 punktów i korzystny układ wyników innych meczów były gwarantem utrzymania się na obecnym szczeblu rozgrywek. Toteż Wejherowianie od pierwszej minuty ruszyli do frontalnych ataków na bramkę gospodarzy. W konsekwencji jednej z akcji sfaulowany w polu karnym Pruszkowian został Paweł Ewertowski. Rzut karny na bramkę zamienił niezawodny w egzekwowaniu jedenastek Krzysztof Wicki. Dla pomocnika żółto-czarnych było to dziesiąte trafienie w sezonie (ósme z rzutu karnego). Radość Wejherowian nie trwała jednak długo – w 28’ minucie pojedynku znakomitym uderzeniem popisał się 21-letni pomocnik Znicza – Kacper Smoleń. Na Gryfician utrata gola podziałała niczym przysłowiowa płachta na byka, bowiem zaczęli atakować bramkę rywali z animuszem większym niż w pierwszych minutach pojedynku. W efekcie jedna z ofensywnych szarż zawodników z Kaszub zakończyła się golem zdobytym przez najlepszego snajpera Wejherowian – Dawida Rogalskiego. Popularny „Rogal” zdobywając bramkę w 41’ minucie spotkania zapewnił spokój w szeregach drużyny przed drugą częścią meczu.

Druga połowa to Gryf jakiego doskonale znamy z najlepszych spotkań pod wodzą Zbigniewa Szymkowicza. Umiarkowany pressing oraz oczekiwanie na dogodną okazję z kontry przyniosły błyskawiczne skutki. W 52’ minucie jedną z nich wykorzystał ponowie Dawid Rogalski dla którego było to jedenaste trafienie w tym sezonie. Zawodnicy z Pruszkowa pomimo całkiem niezłej gry w ataku pozycyjnym nie mieli pomysłu na sforsowanie defensywy gości. W kilku sytuacjach zabrakło im również szczęścia. Katem Pruszkowian okazał się będący w rewelacyjnej dyspozycji na wiosnę – Maciej Koziara, który pewnym uderzeniem pokonał bramkarza gospodarzy w 59’ minucie meczu. Do końca spotkania wynik nie uległ zmianie, a Gryficianie mogli wracać na Wzgórze Wolności w doskonałych humorach.

Radość zawodników Gryfa potęgował wynik innego spotkania w którym Radomiak Radom zdemolował Siarkę Tarnobrzeg (5:0). Radomska remontada sprawiła, że Siarka nie powiększyła swego punktowego dorobku, zaś Gryf odskakując na trzy oczka zagwarantował sobie utrzymanie na drugim szczeblu rozgrywkowym. W efekcie ostatni mecz tego sezonu nie wpłynie na układ tabeli. Rywalem Gryfician będzie Stal Stalowa Wola. Mecz ten zostanie rozegrany w najbliższą niedzielę o godzinie 13.00 na Wzgórzu Wolności.

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
© gwe24.pl | Prawa zastrzeżone