Zamknij
REKLAMA

Bezbramkowy remis Gryfa na Wzgórzu Wolności

15:13, 10.11.2019 | M.M
REKLAMA
Skomentuj

Po serii porażek i spadku na ostatnie miejsce w ligowej tabeli każdy punkt dla podopiecznych Łukasza Kowalskiego jest na wagę złota. W spotkaniu z Elaną Toruń udało się dopisać do punktacji jedno oczko, choć zwycięstwo było o włos.

Początek pojedynku to przewaga gości, którzy od pierwszych minut wzięli się za rozgrywanie piłki. Skuteczną grę w ataku pozycyjnym uniemożliwiała murawa, która nie była w najlepszym stanie. Do pierwszej groźnej sytuacji doszło w 22. minucie meczu. Swoją szansę z rzutu wolnego miał Filip Szewczyk. Pomocnik Żółto-Czarnych popisał się znakomitym uderzeniem ze stałego fragmentu – Jakuba Knuta uratowała w tej sytuacji poprzeczka. Od tego momentu mecz nabrał dynamizmu. Obie ekipy zaczęły grać coraz śmielej. Efektem dynamicznych szarż okazała się sytuacja z 35. minuty w której to w pole karne Elany dośrodkowywał Majewski, ale na straży pozostał Onsorge, który ofiarnie wybił futbolówkę z szesnastki gości. W 43. minucie spotkania dobrą akcję przeprowadzili goście. Błyskawiczne rozegranie piłki zostało zwieńczone strzałem Zagórskiego. W pojedynku z 22-letnim pomocnikiem lepszy okazał się Ferra, który dzięki doskonałej interwencji uratował Gryfa przed utratą gola.

Tuż po przerwie w dobrej okazji znalazł się Lisiecki. Piłka po uderzeniu zawodnika Gryfa odbiła się od jednego z piłkarzy i minimalnie minęła słupek bramki strzeżonej przez Knuta. Na odpowiedź Elany należało poczekać do 67. minuty spotkania. Wówczas próbował Stryjewski, ale futbolówka po jego strzale nieznacznie minęła bramkę gospodarzy. W międzyczasie na murawie zameldował się Maks Hebel, który zastąpił Pawła Czychowskiego. W konsekwencji gospodarze zaczęli częściej utrzymywać się przy piłce. W 85. minucie znakomitą okazję do uzyskania prowadzenia mieli podopieczni Łukasza Kowalskiego. Rewelacyjnego podania od Nowickiego nie wykorzystał jednak Sikorski. Zaledwie 120 sekund później doszło do dużego zamieszania w polu karnym Elany Toruń. Z linii bramkowej przy użyciu ręki piłkę wybijał Bierzało. W efekcie arbiter Mateusz Jenda podyktował rzut karny dla Gryfa, a zawodnika z Torunia ukarał czerwoną kartką. Niestety z jedenastu metrów pomylił się Mateusz Majewski, którego strzał poszybował nad bramką gości. Kilka minut później sędzia zakończył spotkanie na Wzgórzu Wolności. Gryf - Elana 0:0.

Gryf Wejherowo : Ferra – Gęsior, Lisiecki, Koprowski, Sikorski, Prusinowski, Baranowski, Majewski, Goerke, Czychowski, Szewczyk

Elana Toruń : Knut – Onsorge, Górka, Zagórski, Stryjewski, Kościelniak, Boniecki, Kisiel, Andrzejewski, Bierzało, Sokół

REKLAMA
(M.M)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
© gwe24.pl | Prawa zastrzeżone