Zamknij
REKLAMA

Chciał tylko sprzedać dywan na OLX! Z jego konta zniknęły pieniądze!

08:00, 21.01.2022 | KL
Skomentuj
REKLAMA

Do oszustwa opisaną tu metodą doszło w środę w sąsiednim powiecie. Metoda, ostatnio bardzo często wykorzystywana przez oszustów, polega na wysłaniu sprzedającemu linku, za którego pośrednictwem mają zostać przelane pieniądze. Nie klikaj w taki link, bo stracisz swoje oszczędności!!! - ostrzega policja.

W środę lęborscy policjanci przyjęli zawiadomienie od mężczyzny, który został oszukany przez osobę podszywającą się za potencjalnego nabywcę oferowanego przez niego do sprzedaży dywanu na portalu OLX. Sprawca za pośrednictwem komunikatora WhatsApp skontaktował się ze sprzedającym i po wyrażeniu chęci zakupu i opłaty za przesyłkę, przesłał mu link do rzekomej firmy kurierskiej. Mężczyzna otworzył link, który przekierował go do strony, której forma nie wzbudziła w pokrzywdzonym wątpliwości co do jej autentyczności. Na stronie zawarty był również formularz do logowania się do banku, w którym pokrzywdzony ma konto. Gdy wpisał w formularzu dane swojej karty płatniczej, strona wygasła. Okazało się, że z jego konta zniknęła część pieniędzy.

Policjanci pracują nad tą sprawą i apelują o to, by podczas transakcji pieniężnych lub kontaktów telefonicznych dotyczących wpłat, zachować szczególną ostrożność. Przestępcy tworzą strony internetowe do złudzenia podobne do dobrze nam znanych witryn banków lub sklepów.

 Jak przebiega atak?

1. Sprzedający wystawia produkt lub usługę na portalach ogłoszeniowych, np. OLX.

2. Do sprzedającego odzywa się osoba rzekomo zainteresowana zakupem i wypytuje o szczegóły. Kontakt najczęściej następuje przez komunikator WhatsApp.

3. W trakcie prowadzonej rozmowy potencjalnie zainteresowany kupujący — przestępca proponuje sprzedającemu płatność poprzez nową usługę.

4. Sprzedający otrzymuje link do strony, na której ma podać dane swojej karty lub dane do logowania do usług bankowości elektronicznej. Link może być przesłany:

  • bezpośrednio w rozmowie przez komunikator,
  • w wiadomości e-mail lub SMS podszywającej się np. pod portal ogłoszeniowy, lub usługę kurierską.

5. Klikając w przesłany link, otwiera się specjalnie przygotowana strona, wyglądająca dla sprzedającego wiarygodnie, gdyż może tam zobaczyć np. zdjęcie i cenę swojego produktu. Na tej stronie znajduje się ponadto miejsce do wpisania:

  • karty płatniczej (dane posiadacza karty, pełen numer karty, CVV, data ważności, kod 3DS)
  • lub danych dostępowych do bankowości elektronicznej (login, hasło, SMS kody).

6. Po podaniu powyższych danych nie dochodzi do sprzedaży i dodatkowo sprzedający traci swoje środki, stając się pokrzywdzonym.

  •  Co zatem robić, by chronić swoją tożsamość i pieniądze?

Należy zawsze pamiętać, że:

• dane dostępowe do konta, dane karty płatniczej oraz dane osobowe to informacje, które powinny być zawsze chronione — nie należy ich udostępniać osobom nieuprawnionym! Ujawniając je, narażamy się na utratę swoich pieniędzy, a nawet zaciągnięcie kredytu lub pożyczki;

• jeśli ktoś wywiera presję i wymusza podjęcie natychmiastowej decyzji lub działań – należy zastanowić się dwa razy, to może być próba ataku;

• warto zweryfikować wiadomość pod kątem poprawności językowej (np. czy jest napisana poprawną polszczyzną, nie zawiera literówek lub innych błędów).

Korzystając z płatności internetowych, należy zwracać uwagę na każdy najdrobniejszy szczegół. Czasami jest to pojedyncza litera w adresach lub nazwach portali. Podobnie, jeśli nieznajoma osoba podsyła nam link, który przekierowuje nas na stronę gdzie mamy podać swoje dane, nie róbmy tego! Zachowujmy rozsądek i pamiętajmy o podstawowych zasadach bezpieczeństwa.

Źródło: KPP Lębork

(KL)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
0%