Zamknij
REKLAMA

Pole dance bez podtekstów. Zajęcia coraz badziej popularne

12:50, 30.09.2017 | Aleksandra Damps
REKLAMA
Skomentuj

Nowa dyscyplina sportu zyskała wiele zwolenniczek.

Mimo skojarzeń z tańcem Go-Go i striptizem - pole dance (czyli po prostu taniec na rurze) to wyjątkowo widowiskowe zajęcia fitness. Udowadniają to kobiety, które przychodzą na treningi do jednego ze studiów fitness w Lęborku. Choć jeszcze niedawno mogło wydawać się, że ten sport okryty jest złą sławą, obecnie zyskuje on dużą popularność. 

- Zainteresowanie zajęciami jest ogromne, nie spodziewałam się tylu chętnych. Nawet po treningu panie wykazują się inicjatywą i dopytują mnie o odpowiednie sposoby rozciągania mięśni itp. - mówi Renata Ciemińska, instruktorka pole dance.

Nauczycielka tańca zachęca, aby zainteresowane zajęciami nie zrażały się w żaden sposób i spróbowały swoich sił. Sama jednocześnie wyznaje, że jej początki z pole dance były trudne, ale było warto.

- Tańczę już jakieś 3 lata. Początki były trudne, z resztą jak zawsze. Miałam niedowagę i nie należałam do najsilniejszych kobiet. Po czterech miesiącach pobierania lekcji, zebrałam oszczędności i kupiłam swoją pierwszą rurę, którą później zamontowałam w garażu. Było więc tak, że po zajęciach wracałam do domu i ćwiczyłam indywidualnie. Można powiedzieć, że trenowałam 24 godziny na dobę. W końcu postanowiłam, że chcę zostać instruktorką i zrobiłam odpowiednie kursy. Teraz zarażam ludzi swoją pasją i łamię stereotypy. Niestety w każdym mieście czasem jeszcze krążą brzydkie plotki na temat tego sportu - dodaje Renata Ciemińska.

Zajęcia pole dance  dopiero się zaczęły, a już zyskały dużą popularność. Na treningi przychodzą panie w różnym wieku. Najstarsza z uczestniczek ma ponad 50 lat. 

- To sport dla każdego. Wzmacnia mięśnie, kształtuje sylwetkę i poprawia humor. Tu nie ma żadnych ograniczeń - komentuje instruktorka pole dance.

A co na temat nowych zajęć myślą ich uczestniczki??

- Wcześniej chodziłam tylko na siłownie, ćwiczyłam też w domu. Pole dance to pierwsze zajęcia grupowe, na które się zdecydowałam. Dopiero zaczynam, ale już to pokochałam. W końcu Lębork dogonił większe miasta i może pochwalić się odrzuceniem dawnych stereotypów. Mam nadzieję, że tak zostanie i nie usłyszę żadnych nieprzyjemnych komentarzy. Przecież to tylko fitness - mówi Patrycja Kur.

- Ta dyscyplina jest mi doskonale znana. Wcześniej jeździłam na takie zajęcia do Słupska. Na szczęście pojawiło się też to w naszym mieście i nie będzie trzeba jeździć tak daleko. Póki co zainteresowanie tą dyscypliną w naszym mieście jest duże, ale zobaczymy ile pań wytrwa. Niestety są osoby, które nie zdają sobie sprawy z tego, czym na prawdę jest pole dance. Wielu kojarzy go z klubami Go-Go. Ale to jest zdecydowanie co innego, to jest fitness przy muzyce. Dla niezdecydowanych jeszcze kobiet muszę powiedzieć, że efekty pojawiają się bardzo szybko. Wzmacniają się ramiona, brzuch i plecy. To przede wszystkim zabawa i nowi przyjaciele, forma wyrabia się przy okazji - komentuje Justyna Johnston.

Przedstawicielki, które chcą skorzystać z zajęć pole dance, muszą pamiętać przede wszystkim o krótkich, dopasowanych spodenkach. Obowiązkiem jest również przyniesienie ze sobą skarpetek antypoślizgowych, bądź balerinek wyposażonych w twarde włożenie w stawie skokowym. Zabrania się noszenia biżuterii. Nie wskazane jest również używanie balsamów do ciała w dniu treningu.

(Aleksandra Damps)
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
© gwe24.pl | Prawa zastrzeżone