Zamknij
REKLAMA

Zaufaj ubezpieczeniu na narty w Colonnade i ciesz się wyjazdem.

11:38, 09.05.2019 | materiały partnera

Wyjazd na narty to ciche marzenie wielu z nas. Pewnie każdy zna słynne pytanie: „a może by tak rzucić to wszystko i wyjechać w Bieszczady?”. Choć jego genezy nie należy raczej upatrywać w rozpaczliwej tęsknocie za narciarskim stokiem, jest ono nacechowane uzasadnionym pragnieniem zaczerpnięcia górskiego powietrza i odpoczynku od trudów życia codziennego. Cóż za piękna wizja! Nic dziwnego, że tak silnie zakorzeniła się w naszych głowach i tak często powołujemy się na nią w różnych sytuacjach życiowych, cytując popularne pytanie. Co wspólnego mają z tym wszystkim narty oraz Colonnade - ubezpieczenie na narty? Wiele, ponieważ coś przecież musimy robić po dotarciu do sławetnych Bieszczad, a nie ma lepszej rozrywki pod śnieżnym słońcem, aniżeli szalony zjazd na nartach. Dostarcza on niesamowitej dawki adrenaliny, która popudza do życia lepiej od czegokolwiek innego. Kiedy zatrzymujemy się na dole stoku, jesteśmy zmęczeni wysiłkiem fizycznym, ale jest on niczym w porównaniu z pobudzeniem wywołanym zrobieniem czegoś tak szalonego. Mogło nam się przecież coś stać, a mimo to zrobiliśmy to! Świetnie, prawda? Na pewno zgodziłyby się z tym żona i dzieci człowieka, który, szukając odpowiedzi na to pytanie na zagranicznych wakacjach, złamał nogę i musiał pokryć z własnej kieszeni koszty leczenia i transportu do szpitala. Nie otrzymał też żadnego odszkodowania z tytułu uszczerbku na zdrowiu będącego następstwem nieszczęśliwego wypadku. Dlaczego? Ponieważ zapomniał o jednej bardzo ważnej kwestii – ubezpieczeniu na narty Colonnade.

 

Co powinno obejmować ubezpieczenie na narty?

Podczas przygotowań do wyjazdu w góry powinniśmy bezdyskusyjnie pamiętać o tym, by nabyć ubezpieczenie dla nas i naszych najbliższych. Najważniejszymi elementami, które koniecznie muszą wchodzić w skład naszego ubezpieczenia, są pakiet assistance wraz z kosztami leczenia, transportu, odpowiedzialności cywilnej i następstw nieszczęśliwych wypadków. Można przymknąć oko, kiedy jedziemy zwiedzać architekturę jednego z europejskich miast i naszą najbardziej ekstremalną pozycję na liście rzeczy do zrobienia jest zapozowanie do zdjęcia na tle katedry, jednak góry to zupełnie inny świat. Ciężkie warunki pogodowe, ukształtowanie terenu i widoki odciągające wzrok od miejsc, na które powinniśmy spoglądać spacerując górskim szlakiem, to idealne warunki do skręcenia kostki, lub dużo groźniejszego zdarzenia. Skoro spacer jest ryzykowny, to co dopiero zjazd na nartach, zwłaszcza, gdy nasz poziom nie kwalifikuje nas do grona zawodowców i szansa na upadek jest dużo większa? Na życie zaleca się patrzeć przez różowe okulary, są jednak chwile, jak, na przykład ta, gdzie warto zastanowić się, co złego może nas spotkać i w porę poszukać odpowiedniego środku zaradczego. Jednym z nich, na który szczególnie warto zwrócić uwagę, jest ubezpieczenie narciarskie Colonnade. Zawiera ono wszystko, co potrzebne do zabezpieczenia siebie i swoich bliskich w stopniu pozwalającym spać spokojnie bez wyrzutów sumienia, że chwilę przyjemności stawiamy w hierarchii wartości ponad dobrem naszej rodziny.

Jak wybrać odpowiednie ubezpieczenie na narty?

Kiedy już utwierdziliśmy się w przekonaniu, że zabezpieczenie finansowe oraz gotowość wsparcia (na przykład pod postacią całodobowej infolinii dla klientów) powierzymy firmie Colonnade, musimy podjąć jeszcze dwie decyzje. Przede wszystkim musimy jasno określić przed sobą, jakiego ubezpieczenia na narty w Colonnade potrzebujemy? Będzie to wyjazd krajowy, czy zagraniczny? Od odpowiedzi na to pytanie zależy, jaki wariant ubezpieczenia będzie dla nas optymalny. To od niego zależą sumy świadczeń, jakie przysługują nam w ramach umowy, dlatego to bardzo ważny punkt. Na koniec pozostaje już decyzja przyjemna w swej istocie. Podejmujemy ją jedynie dla samych siebie. Musimy bowiem odpowiedzieć sobie na pytanie, kiedy i na ile rzucamy wszystko, by wyruszyć wraz z Colonnade w podróż ku przysłowiowym Bieszczadom.

(materiały partnera)
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
REKLAMA
© gwe24.pl | Prawa zastrzeżone