Zamknij
REKLAMA

"Dla mnie ten mecz to przedwczesny finał"

13:56, 10.07.2018 | K.G
REKLAMA
Skomentuj

O półfinałowe mecze Mistrzostw Świata zapytaliśmy byłego trenera Gryfa Wejherowo i Orkana Rumia, Jarosława Kotasa.

Ostatnio przewidywał Pan porażkę Niemców z Meksykanami, ale porażka z Koreą Południową i odpadnięcie drużyny Joachima Loewa chyba i tak jest zaskoczeniem?

To jak grali Niemcy, wynikało z sytuacji w tabeli. Musieli z Koreą wygrać, a nie znaleźli recepty – byli po prostu za słabi. Sam próbuję być trenerem, więc może nie przystoi mi krytykowanie selekcjonerów, ale uważam, że popełniają oni sporo błędów. Joachim Loew postawił na zawodników, którzy dali mistrzostwo cztery lata temu, ale teraz widać było, że są bez formy. Gomez był dobry z dekadę temu, Mueller w Bayernie nic ostatnio nie prezentował i był mało istotnym zawodnikiem, nic szczególnego nie pokazał Kroos i można by tak długo wymieniać. Przed mundialem dobrą formę pokazywał Sane, ale jego Loew nie wziął na mistrzostwa.

Błędy popełnił też Adam Nawałka?

Mówiłem ostatnim razem, że ważny dla nas będzie Lewandowski. Ten jednak raz, że nie miał formy, a dwa, że nie wiedzieć czemu wracał do środka boiska. Tam próbował rozgrywać, a oprócz tego był kopany przez rywali, którzy wiedzieli, że w tej strefie boiska mogą sobie pozwolić na więcej. Błędów selekcjonera było kilka, ale skoro mówimy, że niemieccy piłkarze byli bez formy i nie byli ważnymi elementami swoich drużyn, to co powiedzieć o Polakach? Na przykład o Krychowiaku, którego PSG oddało bez żalu, by ten w słabym stylu spadł ligi? I znów będzie jeszcze parę przykładów. Polacy na tym mundialu się skompromitowali – na tych mistrzostwach poziom jest naprawdę niski, więc tym bardziej wstyd, że nie potrafiliśmy wyjść z grupy.

Krótko mówiąc nie zachwycają pana te mistrzostwa?

W żadnym wypadku – tak słabego mundialu nie widziałem. Dosłownie parę drużyn, kilku piłkarzy warto oglądać, ale poza poziom jest niziutki. Brakuje mi prawdziwych gwiazd mundiali, jak na przykład Maradona, którego kamera częściej pokazywała niż grającego w Argentynie Messiego. Brakuje też kogoś takiego jak Cruyff, Deyna, Lato czy Rossi. Uważam, że te obecne gwiazdy nie mogą się z nimi równać.

Kto jest pana faworytem w meczu Francja-Belgia?

Francuzi mają swoją jakość, tacy zawodnicy jak Mbappe czy Griezmann zawsze mogą coś ustrzelić, ale z drugiej strony Belgia momentami gra niezły futbol – szczególnie podoba mi się Hazard. Jest też Lukaku, wielki chłop, z którym na pewno obrońcy Francji będą musieli stoczyć kilka trudnych pojedynków. Uważam, że wynik będzie oscylować będzie w pobliżu remisu, zdziwiłby mnie jakiś pogrom w tym meczu.

Jakie są słabe punkty tych mocnych zespołów?

Chyba obrony obu drużyn – obrona Belgii jest słaba – Kompany zagrał z Brazylią świetny mecz, ale już boki nie były tak dobrze zabezpieczone. Podobnie jest w drużynie francuskiej – zarówno środkowi obrońcy, jak i szczególnie boczni, nie są bezbłędni. Myślę też, że środek pola Belgów z Witselem i Fellainim może zdominować Francuzów. W każdym razie oba te zespoły zasługują na awans do finału, a ten półfinał jest dla mnie przedwczesnym finałem.

W drugim półfinale Anglia zagra z Chorwacją. Nieznacznym faworytem jest Anglia, czy może stawia pan na Chorwatów?

Chorwaci mają Rakiticia i Modricia, ale szczególnie ten pierwszy widocznie przygasa z każdym meczem. Modrić bardzo chce, stara się, ale rozegrał mnóstwo meczów w sezonie, a na mundialu Chorwacja zagrała już dwie dogrywki. Anglia dla mnie jest faworytem, mimo że kadrowo ma chyba najsłabszą drużynę od bardzo dawna. Nie da się ukryć, że mieli łatwiejszą drabinkę, ale póki co grają swoje, są solidni i myślę, że awansują do finału.

Kto wygra mundial?

Moim zdaniem wygra ktoś z pary Francja-Belgia – mają najwięcej atutów. I tak uważam, że to będzie najsłabszy Mistrz Świata od dawna.

(K.G)
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
© gwe24.pl | Prawa zastrzeżone