Zamknij
REKLAMA

Zespół Pectus i Ewa Farna porwali publiczność w Rumi

13:52, 02.07.2018 | K.G
REKLAMA
Skomentuj

"Lipiec w Rumi" rozpoczął się koncertem na stadionie MOSiR. 

Zanim gwiazdy zagościły na scenie, ich fani mogli odwiedzić dwa stoiska i wziąć udział w konkursach opartych o media społecznościowe. Pierwszy z nich został przygotowany przez pracowników Miejskiego Domu Kultury w Rumi i polegał na publikacji zdjęcia wyrażającego radość ze wspólnej zabawy. Natomiast w drugim punkcie, obsługiwanym przez pracowników urzędu miasta, wystarczyło polubić profil "Miasto Rumia" i wykonać selfie na tle ścianki promującej „Lipiec w Rumi”. W tym przypadku nagrodami były związane z cyklem koszulki.

Nie zabrakło popularnych foodtrucków. Menu było na tyle bogate, że z pewnością każdy znalazł coś dla siebie – od popcornu i waty cukrowej, przez amerykańskie hot dogi i burgery, aż po tradycyjne przysmaki w postaci wędzonych serów, chleba ze smalcem i bigosu.

Około kilka tysięcy osób zgromadziło się pod sceną, czekając na główny punkt niedzielnego wieczoru - koncert zespołu Pectus oraz Ewy Farnej. Artystów zapowiadała Agnieszka Skawińska, dyrektor MDK-u. Jako pierwsi na scenie wystąpili bracia Szczepanikowie z zespołu Pectus, którzy wprowadzili iście rodzinną atmosferę. Przez ponad godzinę można było usłyszeć nie tylko największe przeboje grupy, ale także zagraniczne piosenki oraz utwory pochodzące z repertuaru Maryli Rodowicz i Kayah. Nie zabrakło też ostrzejszych brzmień. Muzycy byli kilkukrotnie wywoływani przez publiczność do ponownego występu, a ostatecznie pożegnano ich gromkimi brawami. Osoby, które dotarły niemal pod samą scenę, mogły liczyć na autografy i wspólne zdjęcia z członkami formacji.

Chwilę później scenę przejęła Ewa Farna, która rozpoczęła od hitu pod tytułem „Znak” i z każdą minutą coraz mocniej angażowała publiczność do wspólnego śpiewu. Wśród osób znających teksty jej piosenek były nie tylko dzieci i młodzież, z którymi często kojarzona jest wokalistka, ale także osoby dorosłe, a nawet seniorzy. Farna wzbogaciła swój koncertowy repertuar m.in. o zapożyczony przebój „Dmuchawce, latawce, wiatr”, a jej występ zakończył się bisami i oklaskami. Najbardziej wytrwali fani polsko-czeskiej wokalistki otrzymali jej autografy i szansę na wykonanie wspólnej pamiątkowej fotografii.

To dopiero początek tegorocznej akcji „Lipiec w Rumi”, której inicjatorem jest burmistrz Michał Pasieczny. W najbliższą sobotę (7 lipca) odbędzie się trening z Ewą Chodakowską, która przybędzie ze swoją ekipą do Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Rumi w ramach trasy „Be Active Tour”. 13 lipca odbędzie się Marcin Gortat Camp, w następny weekend (20-21 lipca) będzie miał miejsce zlot foodtrucków, a "Lipiec w Rumi" zakończy się koncertem Polskiej Orkiestry Muzyki Filmowej.

(K.G)
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
© gwe24.pl | Prawa zastrzeżone