Zamknij
REKLAMA

Ile minut warte jest ludzkie życie?

14:28, 12.02.2019 | R.K
REKLAMA
Skomentuj

Trwa budowa węzła integracyjnego Wejherowo (tzw. Kwiatowa). Na czas budowy zostało wyłączone przejście przez tory przy wejherowskim dworcu kolejowym. Wiele osób ignoruje jednak znaki zakazu poruszania się tam pieszych, skracając sobie drogę przez tory.

„Nie ma przejścia? Nie szkodzi! Przecież można po prostu przejść przez tory...” - niestety wiele osób wychodzi z takiego założenia, skracając sobie drogę od kolejki SKM do domu, zakładu pracy, urzędu pracy czy sklepu, wybierając nielegalną i bardzo niebezpieczną drogę. Po co? Tylko po to, aby oszczędzić dosłownie kilka minut.

Kilka kroków do tragedii

Nawet setki osób codziennie ryzykują w ten sposób nie tylko wysoki mandat, ale swoje własne życie. Również dzieci, idące na zajęcia do pobliskiej szkoły lub wracające z lekcji. „Przejście” to jest bardzo niebezpieczne, ponieważ ruch pociągów na tym odcinku jest bardzo natężony.

- Jeśli nadal ludzie będą ignorować zakazy i przechodzić „na dziko” przez tory, to tylko kwestią czasu jest czyjaś śmierć pod kołami pociągu – przestrzegała podczas specjalnie zorganizowanej konferencji, dotyczącej właśnie bezpieczeństwa, Beata Rutkiewicz, zastępca prezydenta Wejherowa. - Teren budowy jest zabezpieczony zgodnie z przepisami, prawnie jesteśmy więc „uzbrojeni”. Ale nie to jest najważniejsze. Chodzi o zdrowie i życie ludzkie. Przejście i przejazd kolejowy nie są obecnie przeznaczone do użytku zarówno mieszkańców, jak i przyjezdnych. Nie wolno w żaden sposób przekraczać w tym miejscu torów kolejowych!

Co roku na torach kolejowych giną ludzie – w ostatnich trzech latach w województwie pomorskich doszło do aż 70 zdarzeń, w których 32 osoby poniosły śmierć. Zazwyczaj do wypadków dochodzi, gdy ludzie przekraczają tory w niedozwolonych miejscach (nierzadko w słuchawkach na uszach, nie będąc w stanie nawet usłyszeć pociągu).

Setki ryzykantów

Przechodzenie przez tory w okolicach dworca w centrum Wejherowa to ogromne ryzyko - pociągi przejeżdżają tu z dużymi prędkościami, ruch pociągów pomimo budowy został utrzymany bez zmian.

- W ciągu zaledwie kwadransa przez tory przeszło 7 osób! - relacjonuje wiceprezydent Beata Rutkiewicz. - A w godzinach porannych i popołudniowych jest ich znacznie więcej. Sama budowa jest bardzo trudna i skomplikowana. Prace obecnie prowadzone są pod torami, wykonano bardzo głębokie wykopy. To teren bardzo niebezpieczny dla osób postronnych. Podkreślam raz jeszcze - nikt nieupoważniony nie może wchodzić ani na teren budowy, ani na torowisko.

- Przechodzący przez tory stanowią dla nas spory problem – przyznaje Per Anders Truedsson, przedstawiciel wykonawcy. - Sam teren budowy jest ogrodzony, ale prace prowadzimy po obydwu stronach torów kolejowych, których nie możemy ogrodzić – nie ma takiej technicznej możliwości. Szukamy teraz sposobów, żeby skłonić ludzi, aby korzystali z innych, bezpiecznych przejść. Jest tu chodnik, który kończy się drogą gruntową, chcemy go przedłużyć. Ale problemem jest to, że nawet odpowiednie oznakowanie nie sprawdzi się, jeśli ludzie sami nie będą stosować się do ustawionych znaków.

PKP zapowiada, że będą prowadzone kontrole, osoby przechodzące nielegalnie przez tory muszą więc liczyć się z wysokimi mandatami karnymi.

Koniec prac w tym roku

Prace przy budowie węzła integracyjnego posuwają się naprzód.

- Jesteśmy na etapie zmian technologii wykonania tunelu – wyjaśnia Beata Rutkiewicz. - Początkowo miał być wykonany przewiert, ale w uzgodnieniu z PKP i wykonawcą oraz po wykonaniu ekspertyz została podjęta decyzja, że jednak będzie to technologia otwartego wykopu. Skąd ta zmiana? Jest tu wysoki poziom wód podziemnych i w przypadku przewiertu mogłoby dojść do zalania, co stworzyłoby niebezpieczeństwo i dodatkowe problemy. Koszty całej inwestycji mogą nieco wzrosnąć, ale nie z powodu tej zmiany technologicznej, ale ze względu na ogólną sytuację na rynku. Wykonawcę wyłanialiśmy przed „boomem inwestycyjnym”, od tej pory bardzo wzrosły ceny materiałów i koszty pracy.

Terminy wykonania obydwu umów (obecnie są realizowane dwie: jedna związana z drogą i tunelem, druga związana z budową parkingu) mają zakończyć się w ostatnim kwartale 2019 r. Termin w zakresie tunelowym po stronie miasta może nieco się przedłużyć. Natomiast parking może być oddany do użytku nieco wcześniej, ale zależy to od uzyskania odpowiednich pozwoleń.

(R.K)
REKLAMA

Komentarze (4)

lalalala

1 1

A kiedy ruszy dalsza część budowy węzła zryw? 17:16, 12.02.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

MarianMarian

2 1

Jak to koszt wzrosnie ?? Co ta szczapa gada. Byl ogłoszony przetarg i firma która wygrała zgodziła się zrealizować zadanie za konkretną kwotę. Albo robi albo płaci kary. I boom się skończył a teraz ceny spadają. 19:01, 12.02.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

KocurKocur

2 0

Bo ludzie z Wejherowa to bez wychowania chamy ze słomą w butach. 14:35, 14.02.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

ObserwatorObserwator

1 0

Laza po torach gdzie jest zabronione parkuja blokujac innych zastawiaja ludziom wjazdy na posesje badz zastawiaja wjazdy do garazu . CZy ci ludzie z Wejherowka sa normalni 15:46, 14.02.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
© gwe24.pl | Prawa zastrzeżone