Zamknij
REKLAMA

Elektrownia jądrowa – niekończąca się opowieść...

09:53, 30.07.2020 | R.K
Skomentuj
REKLAMA

Kolejne polskie rządy od ponad 10 lat „budują” elektrownię jądrową. Według pierwotnych zapowiedzi, powinna już być na ukończeniu. Według najnowszej wersji – powstanie może za 14 lat.

22 stycznia 2019 r. w Warszawie odbyła się konferencja pt. „Przyszłość energii jądrowej". Minister energii Krzysztof Tchórzewski otwierając ją zapowiedział, że pierwsza polska elektrownia jądrowa zostanie uruchomiona w 2033 r. Dyrektor Departamentu Energii Jądrowej Ministerstwa Energii Józef Sobolewski dodał, że do 2043 r. w Polsce będą działać aż dwie takie elektrownie (druga zlokalizowana w Polsce centralnej).

Warto przy okazji przypomnieć, jak wygląda historia dotychczasowych przygotowań do tej wielkiej inwestycji. Pierwsze hasła o powrocie do energii jądrowej w Polsce, zaczęły się pojawiać w wypowiedziach polityków i ekspertów w latach 2005 - 2007, a więc kilkanaście lat temu. W styczniu 2009 r., a więc 10 lat temu, rząd polski podjął uchwałę o przygotowaniu Programu Polskiej Energetyki Jądrowej oraz powołał w tej sprawie pełnomocnika.

W 2010 r. Ministerstwo Gospodarki opublikowało listę potencjalnych lokalizacji elektrowni, na której pierwszym miejscu znalazły się tereny nad Jeziorem Żarnowieckim. PGE wykupiła je wtedy od Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Natomiast pod koniec 2011 r. spółka PGE EJ1 ogłosiła swoją listę lokalizacyjną, czyli „Choczewo", „Gąski" i „Żarnowiec". W Gąskach (gmina Mielno) natychmiast wybuchły gwałtowne protesty społeczne, na skutek których nigdy nie podjęto tam żadnych działań. W lutym 2013 r. PGE EJ1 rozstrzygnęła przetarg na przeprowadzenie badań w pozostałych dwóch lokalizacjach. Australijska spółka Worley Parsons za 250 mln zł (co stanowiło kwotę dwa razy większą od szacowanej) miała zakończyć je do 2015 r. Na podstawie wyników tychże badań, miejsce budowy pierwszej elektrowni miało zostać wskazane w 2016 r. Badania te nigdy nie zostały jednak rozpoczęte, a kontrakt na ich wykonanie PGE EJ1 zerwała pod koniec 2014 r.

28 stycznia 2014 r. Polski Program Energetyki Jądrowej, zapowiedziany uchwałą 5 lat wcześniej, zostaje wreszcie przyjęty przez rząd. W tym samym roku PGE EJ1 zawiera także warty 1,5 mld zł kontrakt z doradcą technicznym - firmą AMEC Nuclear UK Ltd. Tym niemniej z perspektywy gmin lokalizacyjnych nie widać było żadnego postępu w pracach. Rok 2015 przyniósł jedynie podanie do publicznej wiadomości kolejnych opóźnień w terminie rozpoczęcia badań lokalizacyjnych. Ostatecznie ówczesna premier Ewa Kopacz stwierdziła, że projekt budowy elektrowni jądrowej został zarzucony.

Począwszy od 2016 r. można odnieść wrażenie, że w przygotowaniach do budowy elektrowni jądrowej zapanował faktyczny zastój. Naprzemiennie w mediach pojawiają się informacje albo o tym, że prace te zostaną niebawem wznowione, albo, że będą całkowicie zarzucone, albo, że brak jest koncepcji jak zorganizować i sfinansować takie przedsięwzięcie. W praktyce stwierdzić należy, że w temacie tym od ostatnich 5 lat nic nie ruszyło do przodu, a i poprzednie 5 lat (2009-2014) stanowiło czas w większości zmarnowany. Wiele milionów złotych przeznaczono na sponsoring trójmiejskich klubów sportowych, a także wynagrodzeń i odpraw często zmieniających się prezesów atomowych spółek.

W tym samym czasie rosły i rosną nadal straty budżetowe ponoszone przez naszą gminę, która nie może sprzedać gruntów sąsiadujących z potencjalną lokalizacją nad Jeziorem Żarnowieckim. Finansowany przez PGE EJ1 Program Wsparcia Rozwoju Gmin Lokalizacyjnych, choć potrzebny, nie kompensuje nam wszystkich tych strat. Sytuacja taka staje się, niestety, trwałym problemem rozwojowym dla Gminy Gniewino.

Gmina Gniewino z tytułu przedłużającego się etapu przygotowania do budowy elektrowni jądrowej, według różnych opracowań straciła po stronie dochodów w swoim budżecie przez ten okres czasu, kwotę w wysokości pomiędzy 12 a 14 milionów złotych.

Ma to ogromny wpływ, jak już wspomniano powyżej na jej rozwój. Trzeba także zauważyć, że z perspektywy lat oceniając poziom i czas przygotowania do budowy najpierw elektrowni szczytowo-pompowej, potem elektrowni jądrowej, mógłby być przykładem odpowiedzialności za rozwój polskiej energetyki, profesjonalizmu polskich inżynierów i szacunku do mieszkańców regionu. Pomimo to mamy jednak dalej nadzieję, że doczekamy się kiedyś czasu kiedy przestanie się mówić o Inwestycji Elektrownia Jądrowa jako niekończącej się opowieści.

/MOD/

(R.K)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (2)

pikipiki

3 0

Jeśli straciła to pozwać tekturowe państwo . 13:30, 30.07.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

CzesławCzesław

2 0

Pis ciągle przekłada budowę w Czymanowie a rachunki rosną 20:44, 31.07.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA