Pomorze staje się dziś jednym z najważniejszych punktów na energetycznej mapie Polski. To tutaj powstaje pierwsza w kraju elektrownia jądrowa w gminie Choczewo, a na Bałtyku rosną morskie farmy wiatrowe.
Skala tych inwestycji jest historyczna. Jeśli dobrze będzie ułożony cały system, to korzyścią będą nowe miejsca pracy oraz niższe i stabilniejsze rachunki. Warunkiem jest budowanie energetyki „warstwowo”: atom jako stabilny fundament, wiatr jako siła napędowa, nowoczesne sieci i magazyny jako kręgosłup oraz lokalne spółdzielnie energetyczne, które sprawią, że korzyści pozostaną w gminach.
Atom – stabilna podstawa systemu
W Choczewie planowana jest budowa trzech reaktorów typu AP1000 o łącznej mocy około 3,75 gigawata (GW). Jest to wystarczająca ilość energii dla kilku milionów domów. W praktyce oznacza to, że elektrownia jądrowa produkuje energię stabilnie, niezależnie od pogody. Gdy wiatr słabnie albo słońce nie świeci, atom nadal pracuje. Dzięki temu zmniejszana jest zależność od importu paliw. Stabilizują się ceny oraz zwiększone zostaje bezpieczeństwo kraju w niepewnych czasach. Sama elektrownia nie obniży automatycznie rachunków, ponieważ potrzebna jest jeszcze sprawnie działająca infrastruktura przesyłowa i magazynowa.

Czysta energia dla miast i przemysłu
Na morzu powstają potężne farmy wiatrowe. Projekt Baltic Power o mocy 1,2 GW będzie mógł zasilić około 1,5 miliona gospodarstw domowych. Z kolei projekty Equinor i Polenergia, po 720 megawatów każdy, to energia wystarczająca dla około miliona domów. Dla mieszkańców oznacza to czystsze powietrze. Będą też nowe miejsca pracy w portach i firmach serwisowych oraz rozwój lokalnych przedsiębiorstw współpracujących przy obsłudze inwestycji.
Porty i miejsca pracy jako energia napędza gospodarkę
W Gdańsku rozwija się zaplecze offshore przy Baltic Hub. W Łebie działa już baza serwisowa Baltic Power. W Ustce powstaje zaplecze projektów PGE Baltica, a we Władysławowie wydano decyzję środowiskową dla infrastruktury offshore. Dodatkowo w portach wprowadzany jest system OPS, czyli Onshore Power Supply – zasilanie statków energią z lądu podczas postoju. W Gdyni działa już instalacja o mocy 3,5 MW, co przekłada się na mniej hałasu oraz spalin w mieście i lepszą jakość powietrza dla mieszkańców.
Prąd na później
Wiatr nie zawsze wieje wtedy, gdy najbardziej potrzebujemy energii, dlatego kluczowe są magazyny. W Żarnowcu działa Elektrownia Szczytowo-Pompowa o mocy 716 MW i pojemności 3,6 gigawatogodziny. Powstaje tam również jeden z największych w Europie magazynów bateryjnych o mocy 263 MW i pojemności 981 megawatogodzin.
Dla mieszkańca oznacza to mniej gwałtownych skoków cen energii, mniejsze ryzyko przerw w dostawie prądu oraz stabilniejszą pracę całego systemu.
Energia bliżej ludzi
W województwie pomorskim działa już 39 spółdzielni energetycznych o łącznej mocy około 28,9 MW. Spółdzielnia energetyczna to grupa gmin, firm lub mieszkańców, którzy wspólnie produkują energię. W efekcie rośnie przewidywalność rachunków, maleją koszty przesyłu, a pieniądze pozostają w gminie.
Energia odnawialna z wiatru i niskoemisyjna z atomu nie jest ideologią, lecz pragmatyczną inwestycją w bezpieczeństwo i rozwój. Pomorskie pokazuje, że nowoczesna energetyka może być jednocześnie bezpieczna, czysta, lokalnie korzystna i opłacalna.

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gwe24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz