Wychowany w domu pełnym kobiet nauczył się wrażliwości i empatii, które dziś pomagają mu budować złożone role. Tomasz Ciachorowski, aktor pochodzący z Gdańska, opowiada o drodze z Politechniki Gdańskiej na scenę oraz o walce z uzależnieniem.
Był Pan wychowywany w domu zdominowanym przez kobiety. Dzięki temu rozwinęły się takie cechy jak wrażliwość, delikatność, empatia czy skłonność do wyrażania emocji. W jaki sposób ułatwiają one uprawianie zawodu aktora?
Myślę, że wszyscy mężczyźni mają w sobie kobiecy pierwiastek, choć nie każdy facet potrafi się do tego przyznać. Uważam, że każdy z nas ma dostęp do dużych pokładów wrażliwości, ale zazwyczaj uczy się mężczyzn, aby tłumić emocje. W moim przypadku, zapewne dzięki wychowywaniu się wśród kobiet jak sądzę, mam lepszy kontakt z tą kobiecą stroną. Wykorzystuję tę swoją właściwość jako dodatkowe zasoby w pracy aktora. Pomaga mi to lepiej zrozumieć postać, w którą się wcielam. Jako aktor nie opowiadam jedynie historii. Muszę niejako wejść w buty innego człowieka. Dzięki pokładom wrażliwości i empatii łatwiej mogę zbadać życie wewnętrze granej przeze mnie postaci, nie oceniając jej, ale po prostu tłumacząc sobie jej motywacje.
Jak wyglądały Pana aktorskie początki?
Aktorstwo nie było moim pierwszym wyborem. Najpierw ukończyłem studia na Politechnice Gdańskiej, Wydział Oceanotechniki i Okrętownictwa. Dopiero w wieku 25 lat zdawałem do szkoły aktorskiej. Choć to zamiłowanie do sceny nie pojawiło się znikąd. Podczas studiów na Politechnice Gdańskiej byłem członkiem amatorskiej grupy teatralnej. Jeździliśmy po całej Polsce z naszymi autorskimi spektaklami. Tam stawiałem pierwsze kroki na scenie. Po pewnym czasie odkryłem w sobie impuls, żeby podążać w stronę zawodowego aktorstwa.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gwe24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz