Piłkarze Gryfa Wejherowo w pierwszym meczu tego sezonu na swoim boisku zremisowali z drużyną Górnik Łęczna.
Na ten mecz wiele osób oczekiwało z niecierpliwością i – nie ukrywajmy – z pewnymi obawami. W poprzednim sezonie Gryf Wejherowo nie spisywał się bowiem najlepiej i dopiero pod koniec rozgrywek wejherowski zespół po czterech wygranych z rzędu wskoczył na 9 miejsce.
Z kolei dzisiejsi rywale Gryfa – Górnik Łęczna – nie miał ostatnio najlepszej passy, co nie oznacza, że można ich było zlekceważyć. Drużyna Górnika jeszcze dwa lata temu grała w Ekstraklasie, później spadła do I ligi, a następnie znalazła się w II lidze.
W pierwszej kolejce II ligi to wejherowianie pokazali, na co ich stać. Już w trzeciej minucie meczu Paweł Brzuzy pokonał bramkarza gości i umieścił piłkę w bramce. Przewagę na 2:0 podwyższył Krzysztof Wicki, który - po wcześniejszym faulu w polu karnym Gryfa – zdobył gola z rzutu karnego.
W pierwszej połowie spotkania doszło do jeszcze jednego faulu w pobliżu bramki, tym razem na połowie gospodarzy, po którym sędzie podyktował rzut karny. Patryk Szysz w doliczonym czasie (45 + 1) strzelił gola dla Górnika, tym samym zmniejszając przewagę gospodarzy.
Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 2:1.
Drugą połowę obydwie drużyny rozpoczęły ambitnie, atakując rywali. Okazję do zdobycie gola wejherowianie mieli w 69 minucie, gdy sędzia podyktował rzut wolny przed samym polem karnym, ale piłkarzom udało się wywalczyć tylko rzut rożny. Niewiele brakowało, aby po wykonaniu tego rzutu Gryf powiększył prowadzenie – uniemożliwili to obrońcy Górnika.
Późniejsza gra byłą dość agresywna, doszło do kilku fauli. W 81 minucie gospodarze byli bliscy strzelenia gola, ale piłka przeleciała nieco nad poprzeczką.
W 82 minucie sfaulował Igor Korczakowski, po tym faulu został ukarany żółtą kartką. Dwie minuty później wyrównującą bramkę zdobył Paweł Wojciechowski.
W 86 minucie żółtą kartką upomniany został zawodnik Gryfa Kamil Włodyga, a chwilę później, w 87 minucie, Tomasz Tymosiak z Górnika.
Piłkarze Gryfa jeszcze w 90 minucie próbowali podwyższyć wynik, atakując bramkę gości, ale nie udało im się umieścić piłki w bramce. Niewiele później żółtą kartkę otrzymał Adrian Machol, zawodnik Gryfa.
Nie pomogły nawet doliczone 4 minuty spotkania – żadna z drużyn nie zmieniła już wyniku meczu, który zakończył się remisem 2:2.
sssssssssssss19:21, 21.07.2018
zenada z 2 do 0 tylko remis
kibic18:43, 22.07.2018
Masakra jak już na początek tylko remis. A o zmianie cen biletów wstępu za 20 zł i płatnej transmisji w internecie za 12 zł to już nie wspomnę...
alibaba08:44, 24.07.2018
Ciekawe dlaczego lokalna telewizja wycofała się z bezpłatnej transmisji meczu a teraz przy nowym zarządzie to wszystko płatne.
nikt16:17, 24.07.2018
Czego oczekiwać gdy na boisku grają wyrobnicy za kasę. Co to za klub ,który nawet juniorów kupuje, a gdzie wychowankowie? mam dla wszystkich kibiców dobrą rade , Wybierzcie na prezydenta waszego góru to i trampkarzy na rok będziemy kupować.Kasa będzie. Żenada.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gwe24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
0 0
Druga liga ma od tego sezonu ustalone prawa telewizyjne.