Zamknij
REKLAMA

Na co będzie stać mistrza Polski w nadchodzącym sezonie

08:16, 02.07.2018 | ?.W
REKLAMA
Skomentuj

Dla PGE Skry Bełchatów nadchodzący sezon PlusLigi będzie osiemnastym w historii klubu. Bełchatowianie na pewno mogą zaliczyć ostatnie ligowe rozgrywki do udanych. Podopieczni Roberto Piazzy już na samym początku sezonu zdobyli Superpuchar Polski gładko pokonując Zaksę Kędzierzyn-Koźle.

Potem rozpoczęły się zmagania o tytuł dla najlepszej drużyny w kraju oraz walka w europejskich pucharach. Niestety w Lidze Mistrzów siatkarze Skry nie mieli za wiele do powiedzenia. Zdecydowanie lepie poradzili sobie w PlusLidze, gdzie dwukrotnie pokonali ówczesnego mistrza Polski i po czterech latach na ich szyjach zawisł złoty medal. Świętowanie nie trwało zbyt długo, gdyż z klubem pożegnał się Srećko Lisinac – zawodnik, któremu Bełchatów zawdzięcza wiele zwycięstw.

Serbski środkowy zdecydował się na spróbowanie swoich sił w lidze włoskiej. W jego ślady poszedł także Bartosz Bednorz, który zasili szeregi Azimutu Modena. Ponadto z klubem pożegnał się Marcin Janusz, Nikołaj Penczew oraz Szymon Romać. Mimo że ze Skry odszedł jeden z najlepszych środkowych na świecie, to bełchatowianie zakontraktowali równie dobrego zawodnika Jakuba Kochanowskiego, warto będzie zatem wykorzystywać kody promocyjne przy wyborze poprawnych wyników. Młody siatkarz już w minionym sezonie zwrócił na siebie uwagę, przede wszystkim bardzo dobrą grą na bloku.

Miejsce Bednorza zajmie Artur Szalpuk, który po rocznej przerwie znów będzie bronić czarno-żółtych barw. 23-letni przyjmujący nie tylko dobrze spisywał się w Treflu Gdańsk, ale także wszystko wskazuje na to, że mecze reprezentacji będzie rozpoczynać w wyjściowym składzie. Dużym plusem było podpisanie umowy z Renee Teppanem, Estończyk w porównaniu ze swoim poprzednikiem ma otrzymywać więcej szans na grę, tak, aby przynajmniej w mniej wymagających spotkaniach odciążyć Mariusza Wlazłego.

W zespole zagra także Piotr Orczyk oraz Kamil Droszyński, którzy raczej będą pełnić funkcję zmienników aniżeli szóstkowych graczy. Nieznana jest jeszcze wizja nowego przyjmującego, który z pewnością przydałby się mistrzom Polski, szczególnie że czeka na nich walka na kilku frontach w tym Liga Mistrzów.

Trudno jest jednoznacznie określić, jakie będą szanse na obronę tytułu przez drużynę Roberto Piazzy. Nie są to czasy, gdy już na początku sezonu eksperci jednogłośnie mówili – pierwsze miejsce dla Skry, srebro i brąz dla kogoś z grupy Resovia, Jastrzębie, Zaksa. Teraz konkurencja jest znacznie większa, inne kluby zyskały solidnych sponsorów, dzięki czemu w lidze robi się ciekawiej. Jeśli sukces Skry należy mierzyć liczbą reprezentantów w drużynie, to obronę tytułu bełchatowianie mają w kieszeni.

Trochę gorzej może być w Lidze Mistrzów, po pierwsze od strony finansowej, Rosja i Włochy od zawsze były głównym wyborem najlepszych zawodników. Podobnie jest z trenerami, jeszcze żadnemu klubowi nie udało się namówić Władimira Aleknę na to, aby poprowadził inny niż rosyjski zespół, a jak wiadomo dobrzy zawodnicy, powinni pracować z równie mocnym trenerem, dlatego przez najbliższe lata w Europie dominować będzie Zenit Kazań.

REKLAMA
(?.W)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
© gwe24.pl | Prawa zastrzeżone