Zamknij
REKLAMA

Żołto-czarni remisują w Stalowej Woli

18:57, 10.08.2019 | M.M
REKLAMA
Skomentuj

Pojedynek Stali z Gryfem Wejherowo był dla obu ekip meczem o pierwsze punkty sezonu 2019/20. Obie drużyny odniosły porażki w dwóch pierwszych kolejkach rundy jesiennej, ale dzięki korzystniejszemu bilansowi bramek to Wejherowianie znajdowali się wyżej w tabeli.

 

Spotkanie w Stalowej Woli rozpoczęło się od niemrawych ataków gospodarzy. Kilka prób przedostania się w pole karne Wejherowian kończyło się skutecznym rozbijaniem szarż przez stoperów ze Wzgórza Wolności. Pierwsza niebezpieczna sytuacja miała miejsce w 19. minucie pojedynku. Wówczas realne zagrożenie dla defensorów z północy kraju stworzył nowy nabytek Stali – Michał Płonka. Były zawodnik Rozwoju Katowice dośrodkował w pole karne Gryfitów, ale adresat centry – Robert Dadok o centymetry minął się z piłką. W kolejnym kwadransie na murawie IzoAreny wciąż dominowali gospodarze. Pomimo wysokiego procentu posiadania piłki nie potrafili oni stworzyć klarownej sytuacji do pokonania Dawida Lelenia. Najlepsza okazja do zdobycia bramki pojawiła się w 42. minucie meczu. Najpierw futbolówkę uderzoną z rzutu wolnego poza pole karne wypiąstkował Leleń. Następnie piłka trafiła pod nogi gospodarzy, którzy zdecydowali się na dośrodkowanie adresowane do Mrozińskiego. Znajdujący się na 6. metrze pomocnik „Stalówki” zmarnował 100% okazję posyłając piłkę wysoko nad poprzeczkę bramki Wejherowian. Kilka minut po tej akcji sędzia Mateusz Bielawski z Mysłowic zakończył pierwszą część meczu.

 

Pierwszy kwadrans drugiej połowy to obraz gry znany z pierwszych 45 minut spotkania w Stalowej Woli. Nieskuteczne ataki gospodarzy kończyły się zazwyczaj na 20 metrze od bramki Lelenia. Również żółto-czarni nie kwapili się do ofensywnych akcji cierpliwie czekając na szansę z kontry. Dopiero w 58. minucie piłkę w pole karne gospodarzy dograł Prusinowski, jednak jeden z defensorów Stali w ostatniej chwili zdołał ją wybić poza plac gry. Kilka chwil później groźne uderzenie ze strony Wejherowian znakomicie wybronił Konefał. Dobitka została zablokowana około metra przed bramką. Odejście Gryfitów od normy było jednak chwilowe. W kolejnych fragmentach spotkania wciąż atakowali gospodarze. Do groźnej sytuacji w ich wykonaniu doszło w 81. minucie. Przed szansą zdobycia gola z przewrotki stanął Dadok, jednak w ostatniej chwili interweniowali wejherowscy obrońcy. Ostatnie 10 minut upłynęło pod znakiem chaotycznej gry obu ekip. W doliczonym czasie gry piłka wpadła do siatki gości, jednak sędzia Bielawski gola nie uznał – chwilę wcześniej odgwizdał pozycję spaloną. W ostatniej minucie doliczonego czasu przed rewelacyjną szansą stanęli żółto-czarni. W sytuacji „sam na sam” fantastycznie interweniował bramkarz gospodarzy, który uratował punkt dla Stali. Mecz w Stalowej Woli zakończył się bezbramkowym remisem.

 

Stal Stalowa Wola : Konefał – Waszkiewicz, Pietras, Płonka, Dadok, Fidziukiewicz, Mroziński, Sobotka, Jarosz, Michalik, Witasik

Gryf Wejherowo : Leleń – Wojcinowicz, Koprowski, Prusinowski, Majewski, Hebel, Goerke, Sławek, Gabor, Szewczyk, Małolepszy

(M.M)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

Komentarze (2)

Już czasJuż czas

4 4

Czas, by wreszcie spadli.. Najlepiej do B-klasy.. Będzie więcej kasy z budżetu miasta dla młodzieży, która chce się sportowo rozwijać, zamiast ją marnować dla kolesi 19:21, 10.08.2019

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

......

2 0

Raczej nie będzie jej wcale i nic się nie zmieni. Wystarczy spojrzeć parę lat wstecz. Miasto dawało ledwie 40 tyś na młodzież. No i każda złotówka którą daje miasto ma konkretny cel. Choćbyś chciał, to tych 300 tyś nie przekierujesz na młodzież. 21:42, 10.08.2019


REKLAMA
© gwe24.pl | Prawa zastrzeżone