Zamknij
REKLAMA

W Warszawie odbędzie się premiera filmu „Piaśnica”

12:11, 03.12.2018 | źródło: Muzeum Piaśnickie w Wejherowie
REKLAMA
Skomentuj

Już 10 grudnia w Multikinie w Złotych Tarasach w Warszawie odbędzie się premiera filmu dokumentalnego „Piaśnica” z cyklu „Młyny Historii” w reżyserii Mariusza Sławińskiego.

Od ogólnopolskiej premiery filmu „Piaśnica” Muzeum Piaśnickie w Wejherowie rozpoczyna opowieść o mało znanych miejscach i faktach dotyczących niemieckiej zbrodni pomorskiej, jaka miała miejsce jesienią 1939 roku. – Przychodzi chwila, kiedy film trzeba oddać widzom. Każdy widz jest ważny, szczególnie jednak zależy mi na młodych widzach. Żeby historia się nie powtórzyła – mówi reżyser Mariusz Sławiński.

Dokument, który powstał w ramach cyklu „Młyny historii”, zaprezentowany zostanie w warszawskim Multikinie „Złote Tarasy” już w poniedziałek, 10 grudnia. Wydarzenie patronatem honorowym objął Jarosław Sellin – Sekretarz Stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Film „Piaśnica” zrealizowany został przez Muzeum Piaśnickie w Wejherowie, a sfinansowany ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Składający się z dwóch około 25-minutowych odcinków dokument wzbogacony został archiwaliami fotograficznymi i filmowymi, scenami fabularyzowanymi oraz animacją. Pierwsza część traktuje o codziennym wykuwaniu polskości Pomorza w dwudziestoleciu międzywojennym rękoma patriotów, którzy po inwazji niemieckiej w 1939 roku zginęli w Piaśnicy. Część druga to już opowieść o mechanizmie zbrodni w Lasach Piaśnickich, zacieraniu przez Niemców jej śladów i ekshumacji ofiar.

- W czasie pracy nad scenariuszem zrozumiałem, że nie ma już wśród nas bezpośrednich świadków wydarzeń. Ludzi, którzy mogliby zaprosić odbiorców filmu do swojego świata, podzielić się pamięcią i prawdą o Piaśnicy. Historia potrzebuje takich bohaterów – ludzi, którzy przeżyli krwawą jesień, doświadczyli jej własnymi oczami. Stracili wtedy bliskich - wspomina reżyser i współscenarzysta, Mariusz Sławiński. - Dlatego zdecydowaliśmy, że naszą „Piaśnicę” wzbogacą fragmenty filmu Tadeusza Wudzkiego „Las Piaśnicki”. Ten film stał się dla mnie punktem wyjścia do dalszej pracy. Do wybranych wypowiedzi świadków wydarzeń tam zarejestrowanych dodaliśmy dokumenty pozyskane przez Muzeum Piaśnickie z niemieckich archiwów.

Zdjęcia do „Piaśnicy” powstawały w ciągu czterech dni listopada. Ekspozycja od ósmej do piętnastej. Pogoda nie pomagała. Deszcz, chłód, nieliczne chwile słońca. Zdjęcia wykonał Sebastian Jaworski, który często w rękach, oprócz kamery, trzymał parasol.

- Ekipa realizacyjna składała się tylko z kilku osób – zapewnia Mariusz Sławiński. - Na planie pracowali: reżyser, operator, drugi operator odpowiedzialny za zdjęcia lotnicze, dwie osoby odpowiedzialne za produkcję, kostiumy i charakteryzację oraz kierowca. Ważną rolę pełnił koordynator grup rekonstrukcyjnych. Każdy z nas wykonywał pracę, za którą w „normalnej” produkcji odpowiada kilka osób.

W większość ról wcielili się aktorzy amatorzy, rekonstruktorzy, a nawet zwerbowana chwilę przed zdjęciami młodzież ze Strzelca. Wszyscy bardzo zaangażowali się w projekt, a na planie uczyli się obcowania z kamerą. Sam film „Piaśnica” powstał w ramach cyklu filmów dokumentalnych pt. „Młyny historii”.

- Projekt powstał po to, by uświadomić rozmiar zbrodni pomorskiej 1939 roku, ale również po to, by przywracać należną pamięć o jej ofiarach – przekonuje Teresa Patsidis, dyrektor Muzeum Piaśnickiego w Wejherowie. - Nasza opowieść filmowa przybliży Bohaterów Niepodległej, którzy swoim zaangażowaniem i codzienną pracą wykuwali polskość Pomorza, za co zapłacili najwyższą cenę.

Po ogólnopolskiej premierze filmu „Piaśnica” Muzeum Piaśnickie w Wejherowie na początku 2019 roku planuje premierę kaszubską. O terminie poinformujemy wkrótce.

 

(źródło: Muzeum Piaśnickie w Wejherowie)
REKLAMA

Komentarze (1)

modlitwa piaśnicka modlitwa piaśnicka

2 1

tylko że mało kto już o tym pamięta 13:34, 03.12.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
© gwe24.pl | Prawa zastrzeżone