Nie wiadomo, czy to magia świąt sprawiła, czy to zwykła ludzka życzliwość. Jedno jest pewne - apel matki umierającego chłopca nie pozostał bez odzewu. Najpierw w domu Przemka pojawiła się Szczecińska Liga Superbohaterów, a potem przyjechała grupa strażaków ochotników.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gwe24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz