Zamknij

Wyjaśnienie afery o krzyż w Kielnie

Monika Fischer 11:30, 12.01.2026 Aktualizacja: 10:54, 12.01.2026
Skomentuj fot. Robert Kwiatek FB fot. Robert Kwiatek FB

Nauczycielka, którą posądza się o wyrzucenie krzyża do śmieci, zabrała głos w sprawie. Kobieta opowiedziała przedstawicielce TVN24 swoją perspektywę zdarzenia, które miało miejsce w połowie grudnia podczas lekcji w Szkole Podstawowej w Kielnie.

Według organizatorów pikiety, która odbyła się w 8 stycznia, nauczycielka miała zażądać od uczniów zdjęcia krzyża ze ściany sali lekcyjnej, a gdy młodzież odmówiła, miała sama go zdjąć i wyrzucić do kosza na śmieci. O zdarzeniu uczniowie poinformowali rodziców, a ci wszczęli działania, które doprowadziły do zawieszania w obowiązkach wspomnianej nauczycielki. Policjanci z Komendy Powiatowej w Wejherowie zabezpieczyli przedmiot w celu wyjaśnienia sprawy, a ten okazał się być plastikowym elementem przebrania pochodzącego z chińskiej platformy zakupowej.

Po tych wydarzeniach nauczycielka angielskiego niedawno zabrała głos w rozmowie z Justyną Suchecką. Zabawka pojawiła się nad klatką chomika w sali lekcyjnej, wyjaśniła nauczycielka. Gdy kobieta to zauważyła, poprosiła uczniów o zabranie jej znad klatki. Dzieci jednak zaczęły bawić się plastikowym krzyżem i utrudniały nauczycielce prowadzenie zajęć. Kobieta odebrała uczniom zabawkę i wyrzuciła ją do kosza. W rozmowie z dziennikarką nauczycielka zaznaczyła, że nie wyrzuciłabym do kosza czegoś, co jest dla innej osoby przedmiotem czci, oraz że w sali gdzie prowadzi lekcje, nie było wcześniej krzyża będącego symbolem religijnym. Kobieta dodała również, że jeśli ktoś poczuł się urażony jej czynem, to jest jej naprawdę przykro. Zabawkę w późniejszym czasie, po zakończonych zajęciach, anglistka wyjęła z kosza wraz z inną nauczycielką i położyła go na parapecie w sali.

Obecnie sprawę wyjaśnia prokuratura i kuratorium.

(Monika Fischer)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%