Do nietypowej sytuacji doszło w środę rano na cmentarzu przy ul. Roszczynialskiego. Między grobami położył się młody lis, który wzbudził niepokój odwiedzających nekropolię mieszkańców.
Na miejsce wezwano Straż Miejską. Zwierzę zostało odłowione, a następnie przetransportowane do lasu – jego naturalnego środowiska.
Jak się okazało, lis był zdrowy i nie wykazywał oznak agresji.
Obecność dzikich zwierząt w przestrzeni miejskiej nie jest dziś zjawiskiem wyjątkowym. Coraz częściej pojawiają się one na terenach zurbanizowanych, co wynika m.in. z łatwego dostępu do pożywienia oraz braku naturalnych wrogów.
W ostatnim czasie uwagę zwróciło także dokarmianie zwierząt przez mieszkańców, m.in. danieli na Osiedlu Kaszubskim. Takie działania sprawiają, że zwierzęta przyzwyczajają się do obecności ludzi i trudniej wracają do naturalnych siedlisk.
Lisy należą do gatunków powszechnie występujących na terenie Wejherowa – zarówno w lasach, jak i w obrębie miasta.
Specjaliści podkreślają jednak, że pojedyncze przypadki ich obecności nie oznaczają zagrożenia dla mieszkańców.
Warto również zaznaczyć, że na terenie Wejherowa od wielu lat nie odnotowuje się przypadków wścieklizny, która w naturalny sposób ogranicza populację tych zwierząt. Oznacza to, że lisy nie stanowią obecnie źródła tej choroby.
Służby apelują jednak o zachowanie ostrożności i niedokarmianie dzikich zwierząt, aby nie zachęcać ich do przebywania w pobliżu ludzi.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gwe24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz