Miał za sobą I wojnę światową, walkę o wyzwolenie Pomorza i ucieczkę po dekonspiracji. Wtedy został wójtem. Jeszcze w tym roku rozpocznie się realizacja filmu biograficznego przedstawiającego jego sylwetkę. Hipolit Roszczynialski urodził się we wrześniu 1897 roku w Łężycach. Jego rodzice mieli tam niewielki majątek ziemski. Był jednym z jedenaściorga rodzeństwa (jego brat to ksiądz Edmund Roszczynialski, szambelan papieski i działacz niepodległościowy). Hipolit ukończył szkołę ludową, a potem gimnazjum klasyczne w Wejherowie. Już wtedy związał się z filomatami pomorskimi, tajną organizacją młodzieży polskiej szkół średnich. Potem trafił do Niemiec. W Insterburgu skończył Szkołę Konnych Strzelców. Miał 21 lat, gdy wybuchła I wojna światowa. Został wcielony wtedy do armii niemieckiej. Gdy wrócił do Łężyc na gospodarstwo rodziców, poza pracą na roli zaczął organizować konspiracyjne oddziały, żeby walczyć o wyzwolenie Pomorza. Zdekonspirowany przez żandarmerię niemiecką uciekł w połowie 1919 roku na wschodnie tereny Polski. Po walce na froncie polsko-bolszewickim został odznaczony za odwagę i waleczność. W 1922 roku wrócił do rodzinnych Łężyc. W okresie międzywojennym oprócz pracy na własnym gospodarstwie zaangażował się w działalność społeczną. Najpierw został zastępcą wójta, a później wójtem w rodzinnych Łężycach. W 1934 roku objął stanowisko wójta gminy Rumia - Zagórze, pełniąc je do chwili wybuchu II Wojny Światowej. Jako wójt stojąc na czele Zarządu Gminy miał niełatwe zadanie. Gmina borykała się z wieloma problemami, bezrobociem, problemem zorganizowania opieki społecznej i przygotowania bazy szkolnej. W styczniu 1936 r został oddany do użytku dom dla ubogich (obecnie budynek szkoły). Jeszcze w tym roku rozpocznie się realizacja filmu biograficznego przedstawiającego jego sylwetkę. Autor obrazu nie chce jeszcze zdradzać żadnych szczegółów. - Prace są w toku, mam kontakt z osobami, które znały wójta ? mówi w rozmowie z Expressem. Jest autorem różnych filmów dokumentalnych, ostatnio przygotował film o Piaśnicy. - Interesuje mnie historia Polski, a rodzina Roszczynialskich jest ciekawą i zasłużoną rodziną, nie tylko Hipolit. Działalność wójta Roszczynialskiego przerwał wybuch II Wojny Światowej. 12 września 1939 r. został aresztowany przez Niemców razem z innymi działaczami patriotycznymi i społecznymi. W Święto Niepodległości, 11 listopada 1939 roku został stracony w Lesie Piaśnickim. Według relacji świadków niemieckich, przesłuchiwanych po wojnie przez Okręgową Komisję Badania Zbrodni Hitlerowskich w Gdańsku, rotmistrz rezerwy Hipolit Roszczynialski zachował w czasie egzekucji bohaterską postawę budząc podziw nawet u swoich oprawców. Film dokumentalny powstał też w Redzie, ale w tym wypadku miasto skupiło się na reklamie. - Tak jak wszędzie wokół, tak i u nas celem jest promocja ? mówi Janusz Molak, wiceburmistrz Redy. Film jest dostępny w internecie, ale prezentowany był również przez telewizję kablową. Żeby go pobrać wystarczy wejść na stronę internetową Urzędu Miasta w Redzie (www.reda.pl). W Rumi pamięć o wójcie Hipolita jest żywa, niezależnie od powstającego dokumentu. W jubileuszowym dla szkoły 1998 roku, Zasadniczej Szkole Zawodowej (późniejszy Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych nr 2) nadano imię Hipolita Roszczynialskiego. Co roku odbywa się tam również międzyszkolny ?Kabareton u Hipolita? i rajdy rowerowe ?Szlakiem Hipolita? . - W tym roku będzie to na przełomie września i października ? zapowiada Piotr Wołowski, dyrektor szkoły. Mogiła Hipolita Roszczynialskiego znajduje się na rumskim cmentarzu przy ulicy Świętopełka. TM W artykule zostały wykorzystane informacje znajdujące się na stronach Stowarzyszenia Gdynian Wysiedlonych oraz portalu MTK.pl
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gwe24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz