Zamknij

Jak możesz zaoszczędzić nawet do 70% budżetu IT dzięki używanym licencjom?

Artykuł sponsorowany 10:00, 03.02.2026 Aktualizacja: 10:33, 26.02.2026
Jak możesz zaoszczędzić nawet do 70% budżetu IT dzięki używanym licencjom? materiały partnera

Budżet IT w wielu firmach rośnie szybciej niż pozostałe koszty operacyjne. Aktualizacje systemów, nowe stanowiska pracy i wymogi bezpieczeństwa sprawiają, że wydatki na oprogramowanie stają się stałą pozycją w planie finansowym. Tymczasem nie każda licencja musi być kupowana bezpośrednio od producenta w najwyższej cenie. Specjaliści z https://licencepro.pl/ widzą, że coraz więcej przedsiębiorstw korzysta z legalnych licencji z rynku wtórnego, które pozwalają znacząco obniżyć koszty. Oszczędności mogą sięgać nawet 50–70% w porównaniu do cen nowych licencji, bez żadnego uszczerbku na jakości.

Czym są używane licencje Microsoft?

Rynek wtórny oprogramowania funkcjonuje na podstawie obowiązujących przepisów prawa Unii Europejskiej. Firma, która nabyła licencję bezterminową, może ją odsprzedać, jeśli nie korzysta już z danego oprogramowania. Oznacza to, że inny podmiot może legalnie przejąć prawo do użytkowania tej samej wersji systemu czy pakietu biurowego. Najczęściej dotyczy to produktów takich jak Windows Server, Microsoft Office czy licencji serwerowych. Używana licencja nie oznacza produktu gorszej jakości. To dokładnie to samo oprogramowanie, różni się jedynie źródłem zakupu. Trzeba jednak podkreślić, że podstawowe znaczenie ma tu prawidłowa dokumentacja transferu oraz potwierdzenie legalności.

Skąd biorą się oszczędności?

Nowe licencje uwzględniają pełną politykę cenową producenta oraz marże dystrybucyjne. W przypadku rynku wtórnego cena ustalana jest przez aktualną podaż i popyt. Firmy, które restrukturyzują działalność lub modernizują infrastrukturę, często posiadają nadmiarowe licencje. Ich odsprzedaż pozwala odzyskać część kosztów, a kupujący uzyskuje dostęp do pełnoprawnego oprogramowania w niższej cenie. W praktyce przy większych wdrożeniach różnice w kosztach mogą wynosić dziesiątki tysięcy złotych. Przy zachowaniu zgodności prawnej oszczędność nie oznacza zwiększonego ryzyka.

Dla kogo to rozwiązanie jest najbardziej opłacalne?

Używane licencje sprawdzają się szczególnie w firmach rozwijających infrastrukturę lokalną lub utrzymujących środowiska serwerowe. Dotyczy to także instytucji publicznych i sektora medycznego, gdzie budżet IT musi być ściśle kontrolowany. Model ten jest korzystny w przypadku licencji bezterminowych, które nie wymagają subskrypcji. Firmy, które nie planują natychmiastowej migracji do chmury, mogą dzięki temu znacząco zoptymalizować koszty. Ważne jest jednak wsparcie doświadczonego partnera, który przeprowadzi proces zgodnie z wymogami prawnymi. Profesjonalny dostawca zapewnia pełną dokumentację oraz potwierdzenie wycofania oprogramowania z pierwotnego środowiska. Dzięki temu firma zachowuje zgodność z przepisami i może przejść ewentualny audyt bez ryzyka sankcji.

Dlaczego dane są nową walutą biznesu i jak je wykorzystać, zamiast tylko gromadzić?

Jeszcze niedawno dane były traktowane jako produkt uboczny działania firmy. Coś, co „zostaje” po sprzedaży, marketingu, obsłudze klienta czy księgowości. Dziś są jednym z najcenniejszych zasobów organizacji, ale tylko pod warunkiem, że faktycznie pracują na decyzje. Problem w tym, że wiele firm wciąż myli posiadanie danych z umiejętnością ich wykorzystania. Eksperci z alterdata.com/pl wskazują, że sama liczba rekordów w systemach niczego nie zmienia. Ważna jest analiza tych danych.

Dane mają wartość dopiero wtedy, gdy prowadzą do decyzji

Porównanie danych do waluty jest tu zasadne w kontekście obiegu. Waluta działa, bo można jej użyć - do wymiany, planowania i oceny ryzyka. Z danymi jest podobnie. Ich wartość pojawia się w momencie, gdy pozwalają odpowiedzieć na konkretne pytania biznesowe i zmniejszyć niepewność decyzji. Jeżeli różne działy w firmie operują na innych liczbach, raporty są opóźnione, a interpretacja wyników wymaga tłumaczenia przez analityka, dane przestają spełniać swoją funkcję.

Dlaczego firmy zbierają dane, ale z nich nie korzystają?

Najczęstszym problemem nie jest brak technologii, lecz brak jasno zdefiniowanego celu. Dane są gromadzone bez określenia, do czego dokładnie mają służyć. Raporty powstają, bo system je umożliwia, a nie dlatego, że ktoś faktycznie na nich pracuje. W takim modelu analityka staje się dodatkiem, a nie narzędziem zarządzania. Raport jest sprawdzany raz w miesiącu, po czym odkładany na bok. Decyzje zapadają równolegle, często bez odniesienia do danych, które teoretycznie miały je wspierać.

Czym naprawdę różnią się firmy data-driven?

Firmy oparte na danych nie wyróżniają się liczbą dashboardów ani zaawansowaniem technologii. Różni je sposób myślenia. Dane są wspólnym punktem odniesienia, a nie polem do interpretacyjnych sporów. Wskaźniki są jasno zdefiniowane, a decyzje podejmowane na podstawie tych samych informacji na każdym poziomie organizacji. W takim podejściu analityka nie jest domeną jednego zespołu. Trafia do sprzedaży, marketingu, operacji i zarządu.

Jak zacząć korzystać z danych, a nie tylko je posiadać?

Zmiana podejścia do danych nie zaczyna się od narzędzi ani wdrożeń technologicznych. Zaczyna się od określenia, które decyzje w firmie są najtrudniejsze i najbardziej kosztowne w razie błędu. Dopiero potem pojawia się sens w budowie architektury danych, integracjach i warstwie analitycznej. Taka kolejność sprawia, że dane zaczynają pracować na wynik, a nie na prezentację. Zamiast kolejnego raportu powstaje system wspierający codzienne decyzje.

E-learning, który naprawdę wspiera pracę: jak AI zamienia szkolenie w codzienne wsparcie

W wielu organizacjach e-learning wciąż bywa traktowany jak punkt do odhaczenia - kurs, test, certyfikat i… koniec tematu. Tymczasem learncom.pro pokazuje, że szkolenia online mogą działać jak nowoczesny ekosystem wspierający rozwój kompetencji. Dopasowane szkolenie online porządkuje procesy w organizacji, wzmacnia samodzielność pracowników i skutecznie wspiera ich w codziennych zadaniach. Gdy tempo zmian zaczyna rosnąć, a wiedza się przedawnia, liczy się rozwiązanie, które nie tylko uczy, ale też pomaga zastosować wiedzę w praktyce - dokładnie wtedy, gdy jest potrzebna.

Od kursu do realnej zmiany - platforma porządkująca rozwój w organizacji

Największą wartością szkoleń nie jest liczba ukończonych modułów, lecz efekty widoczne w pracy - mniej błędów, spójne standardy i szybsze wdrożenia. Właśnie dlatego firmy coraz częściej wybierają platformy LMS, które pozwalają budować logiczne ścieżki rozwoju, automatyzować przypomnienia, zarządzać dostępami i raportować postępy. Właśnie w tym miejscu widać przewagę rozwiązań LearncomPro - platforma została tak zaprojektowana, aby wspierać HR i administratorów, oraz użytkowników końcowych. Z jednej strony daje narzędzia do skalowania szkoleń w firmie lub instytucji, z drugiej zaś, dba o doświadczenie uczestnika, dzięki czemu e-learning jest intuicyjny, spójny i po prostu wygodny. Jaki jest efekt? Szkolenia nie są już jednorazowym wydarzeniem, a stają się procesem, który organizacja może konsekwentnie rozwijać i mierzyć.

AI jako codzienny partner - mniej szukania, więcej konkretu

Zauważalną przewagą nowoczesnego LMS jest wsparcie AI, które całkowicie zmienia sposób korzystania z wiedzy. Zamiast przekopywać katalog kursów, pracownik szybciej dociera do tego, co naprawdę potrzebne - definicji, instrukcji, procedur czy wskazówek. To ogranicza frustrację, skraca czas wykonywania zadania i buduje pewność działania, szczególnie u nowych osób w zespole i gdy nie mamy czasu na domysły. LearncomPro rozwija rozwiązania nastawione na praktyczną użyteczność. Inteligentne podpowiedzi i ułatwienia w nawigacji pomagają użytkownikowi, kiedy liczy się tempo i koncentracja.

Platforma do zadań specjalnych - skalowanie i kompatybilność bez kompromisów

Dla wielu organizacji ważna jest elastyczność, bo są w niej różne grupy odbiorców, pełnią odmienne role i mają inne potrzeby. LearncomPro znalazło na to skuteczne rozwiązanie, oferując platformę do zadań specjalnych, która sprawdza się zarówno w firmach, administracji czy instytucjach, gdzie istotna jest skala i uporządkowany proces. Dodatkowym atutem jest wsparcie standardów e-learningowych (np. SCORM), co ułatwia porządkowanie i wdrażanie treści bez ryzyka problemów z kompatybilnością.

Jeśli chcesz, aby szkolenia online w Twojej organizacji stały się użyteczne, mierzalne i wspierające codzienną pracę, sprawdź możliwości LearncomPro.

Poznaj funkcje platformy LMS oraz rozwiązania oparte o AI, by przekonać się, jak szybko można uporządkować kwestie szkoleń i podnieść jakość pracy w zespole.

(Artykuł sponsorowany)
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
0%