W Centrum Handlowym Auchan Port Rumia odbyła się akcja dedykowana kobietom. Panie mogły wcielić się w wystawców, ale też osoby kupujące. Nie brakowało innych atrakcji.
Wydarzenie pt. „Babskie Sprawy” polegało na tym, że można było wystawić własne rzeczy na sprzedaż, ale z drugiej strony pojawiała się możliwość upolowania oryginalnych ubrań, obuwia, książek, czy różnych dodatków.
- To była moja druga przygoda z tego typu akcją. Zdecydowałam się na udział w „Babskich Sprawach” w Rumi, ponieważ mam wiele zbędnych ubrań i jak każda kobieta jestem zakupoholiczką. Zależy mi na tym, aby te rzeczy znalazły nowy dom i przydały się komuś innemu – przyznawała Pani Magda, która podczas akcji „Babskie Sprawy” w Centrum Handlowym Auchan Port Rumia wystawiała różną odzież kobiecą.
Ponadto, dodatkową atrakcją w ramach tej akcji było spotkanie ze stylistką Joanną Jasińską-Klamrowską. Można było skorzystać z bezpłatnej porady i dowiedzieć się, jak najlepiej podkreślić atuty sylwetki, jakie kolory ubrań i dodatków dodadzą energii oraz jak tworzyć stylowe zestawy. Z kolei profesjonalna wizażystka, która również była obecna na spotkaniu, podpowiadała Paniom, jak wykonać makijaż, który dopełni każdą letnią stylizację.
Połączenie porządku w szafach z nawiązywaniem kontaktów
W całej akcji brało udział kilkunastu wystawców. Na poszczególnych stoiskach można było znaleźć różne ubrania (damskie i męskie), bieliznę, obuwie, ale też książki, biżuterię, czy nawet lalki. Każdy, kto odwiedzał poszczególne stanowiska w ramach „Babskich Spraw”, miał szansę znaleźć coś dla siebie.
Natomiast dla samych osób, które wystawiały poszczególne rzeczy, to była okazja do zrobienia porządków w szafach, czy nawet pozyskania nowych kontaktów.
- Ta akcja jest wspaniałym sposobem na uwolnienie miejsca w szafie. Poza tym na co dzień mieszkam w Rumi, więc do galerii mam blisko. Miło spędzam czas z koleżankami, ale też udało się nawiązać nowe znajomości – mówiła Pani Emilia, dla której „Babskie Sprawy” były pierwszą taką akcją w roli wystawcy.
- Wzięłam udział w tej akcji, ponieważ mam bardzo dużo ubrań razem z córką, które nam zalegają, a obie lubimy się stroić. Wolimy dać „drugie życie” rzeczom, zamiast wyrzucać, bo kierujemy się również ekologicznym podejściem. Sama też czasem kupuję odzież z tzw. „drugiej ręki” – opowiadała Pani Ula, która wystawiła razem z córką odzież, czy biżuterię.
Podczas akcji „Babskie sprawy” obowiązywał wstęp wolny.
Fotorelacja z wydarzenia:
[FOTORELACJA]18990[/FOTORELACJA]
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz