Zamknij

Reforma Państwowej Inspekcji Pracy wstrzymana. Spór o granice uprawnień państwa wobec rynku pracy

Artykuł sponsorowany 14:47, 29.01.2026 Aktualizacja: 14:47, 29.01.2026
Reforma Państwowej Inspekcji Pracy wstrzymana. Spór o granice uprawnień państwa wo materiały partnera

Zapowiadana nowelizacja ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy, która miała stać się jednym z kluczowych elementów wzmocnienia nadzoru nad rynkiem pracy w Polsce, została wstrzymana. Choć projekt uzyskał wcześniej akceptację Stałego Komitetu Rady Ministrów, decyzją premiera prace legislacyjne zostały czasowo zawieszone. Nie oznacza to jednak, że problem zniknął - przeciwnie, wstrzymanie reformy ponownie otworzyło debatę na temat granic ingerencji państwa w relacje między przedsiębiorcami a osobami świadczącymi pracę.

Zakres planowanej reformy PIP

Projekt nowelizacji przewidywał fundamentalną zmianę modelu działania Państwowej Inspekcji Pracy. Najdalej idącą propozycją było przyznanie inspektorom pracy uprawnienia do wydawania decyzji administracyjnych stwierdzających, że dana umowa cywilnoprawna - niezależnie od jej nazwy - w rzeczywistości stanowi stosunek pracy.

Co szczególnie kontrowersyjne, decyzja ta miała wywoływać skutki nie tylko na przyszłość, lecz także z mocą wsteczną, obejmując cały okres faktycznego wykonywania pracy. W praktyce oznaczałoby to możliwość nałożenia na pracodawcę obowiązków pracowniczych, składkowych i podatkowych za lata poprzedzające kontrolę, bez uprzedniego orzeczenia sądu pracy. Dodatkowo decyzja inspektora miała podlegać rygorowi natychmiastowej wykonalności, co oznaczałoby, że stosunek pracy powstawałby jeszcze przed rozpoznaniem odwołania przez sąd - czytamy na sowaip.pl.

Z perspektywy projektodawcy rozwiązanie to miało zwiększyć skuteczność walki z pozornym samozatrudnieniem oraz nadużyciami w stosowaniu umów cywilnoprawnych. Jednocześnie jednak rodziło ono poważne wątpliwości systemowe.

Konstytucyjny wymiar sporu

Największe kontrowersje dotyczyły odebrania sądom pracy wyłącznej kompetencji do ustalania istnienia stosunku pracy. Dotychczas to sąd - w ramach kontradyktoryjnego postępowania - oceniał całokształt relacji stron, ważąc ich interesy i badając faktyczne warunki wykonywania pracy.

Przeniesienie tych kompetencji na organ administracyjny wywołało pytania o zgodność reformy z zasadą trójpodziału władzy, prawem do sądu, zasadą pewności prawa oraz ochroną praw nabytych. Krytycznie do projektu odniosły się również organizacje przedsiębiorców, wskazując na ryzyko arbitralności decyzji oraz nieproporcjonalnej ingerencji państwa w stosunki cywilnoprawne.

Potencjalne skutki dla rynku IT

Planowana reforma PIP miałaby szczególne znaczenie dla branży IT, w której od lat dominują modele współpracy oparte na kontraktach B2B oraz umowach cywilnoprawnych. W wielu przypadkach wybór takiej formy współpracy nie wynika z chęci obejścia prawa pracy, lecz ze specyfiki projektowej, potrzeby elastyczności oraz międzynarodowego charakteru zespołów technologicznych.

Przyznanie inspektorom pracy uprawnień do samodzielnego i wstecznego ustalania stosunku pracy mogłoby prowadzić do masowego kwestionowania standardowych modeli kontraktowych. Dla firm IT oznaczałoby to istotny wzrost ryzyka regulacyjnego, szczególnie w przypadku długotrwałej współpracy z wysoko wykwalifikowanymi specjalistami. W konsekwencji reforma w proponowanym kształcie mogłaby osłabić atrakcyjność Polski jako miejsca do lokowania projektów technologicznych i inwestycji zagranicznych.

Co dalej z nowelizacją?

Choć prace nad reformą zostały wstrzymane, mało prawdopodobne jest całkowite porzucenie projektu. Nowelizacja ustawy o PIP była bowiem elementem realizacji kamienia milowego A71G w ramach Krajowego Planu Odbudowy, którego niewdrożenie może skutkować ograniczeniem środków unijnych. Można więc spodziewać się, że temat powróci, choć być może w mniej radykalnej formie.

Wstrzymanie reformy nie kończy debaty o ochronie pracowników i zwalczaniu nadużyć na rynku pracy. Pokazuje jednak, że skuteczność kontroli nie może być budowana kosztem podstawowych zasad konstytucyjnych i stabilności obrotu gospodarczego. Jeżeli reforma PIP ma zostać wznowiona, powinna uwzględniać specyfikę poszczególnych branż oraz opierać się na bardziej wyważonym modelu ingerencji państwa.

(Artykuł sponsorowany)
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
0%